Za nami kolejne sportowe emocje. Jak zaprezentowały się drużyny z regionu?

Kolejny emocjonujący weekend jeśli chodzi o ligowe rozgrywki w regionie. Bardzo ciekawie było na boiskach II ligi, gdzie w czołówce mamy 3 drużyny z naszego regionu, a dwie z nich zmierzyły się między sobą. Ostatecznie Olimpia Elbląg zremisowała z Chojniczanką Chojnice. Dzięki takiemu rozstrzygnięciu i wygranej na Motorem Lublin Raduni drużyny te zajmują miejsca 3-5 (Odpowiednia Chojniczanka, Radunia oraz Olimpia) mając po 26 punktów. Ciekawie było również w rozgrywkach ekstraklasy i pierwszej ligi. Arka oraz Stomil odniosły ważne zwycięstwa w 1 lidze a Lechia w końcówce wyrwała trzy punkty Zagłębiu Lubin. Ciekawie było również na boiskach koszykówki, siatkówki oraz piłki ręcznej.

Start nie sprostał aktualnym wicemistrzyniom Polski

W piątkowe popołudnie szczypiornistki elbląskiego Startu podejmowały aktualne Wicemistrzynie. Przed tym spotkaniem faworytem były przyjezdne ale gospodynie chciały pokazać się z dobrej strony. Spotkanie nie ułożyło się po myśli gospodyń, które już po pierwszej połowie przegrywały 10:15. W drugiej połowie jeszcze bardziej zarysowała się przewaga zawodniczek z Kobierzyc, które ostatecznie wygrały to spotkanie 33:20. Po tym spotkaniu elblążanki zajmują 7 miejsce w tabeli z 8 punktami. Kolejne spotkanie Start zagra 9 listopada w Lubinie gdzie zmierzy się z miejscowym Zagłębiem. Więcej TUTAJ

EKS Start Elbląg – KPR Gminy Kobierzyce 20:33 (10:15)

Asseco postara się o niespodziankę

W piątkowy wieczór Asseco Arka Gdynia podejmowała na własnym parkiecie King Szczecin. Choć faworytem tego spotkania wydają się goście to gospodarze chcieli postarać się o niespodziankę. Spotkanie rozpoczęło się po myśli gospodarzy, którzy w pierwszej kwarcie rozbili gości aż 23:7. W drugiej odsłonie goście złapali oddech i wygrali ją 28:17 odrabiając część straty. Kolejne dwie partie to jednak znów lepsza gra gdyńskiej Arki która wygrała trzecią kwartę 19:12 a w decydującej partii dołożyła kolejne 12 punktów przewagi. Całe spotkanie zakończyło się wynikiem 89:65 i o ile już samą wygraną Arki można nazwać niespodzianką to jej rozmiar budzi wrażenie. Po tym spotkaniu Asseco Arka Gdynia awansowała na 15 miejsce w tabeli. Szansę na kolejne punkty gdynianie będą mieli 9 listopada, kiedy zagrają na wyjeździe z Twardymi Piernikami z Torunia.

Asseco Arka Gdynia – King Szczecin
89:65 (23:7, 17:28, 19:12, 30:18)

Akademicy wygrywają w tie-braku

W piątkowy wieczór siatkarze Indykpolu zmierzyli się na wyjeździe z zespołem LUK Lublin. Patrząc po tabelę przed tym spotkaniem faworyta można było upatrywać w przyjezdnych. Spotkanie rozpoczęło się lepiej dla gospodarz, którzy wygrali pierwszego wyrównanego seta 25:21. W drugiej partii swoją grę poprawili goście, którzy w tej partii prowadzili od początku i wygrali ją 25:20 wyrównując stan rywalizacji. Trzeci set przypominał nieco pierwszą partię z tą różnicą, że tym razem ostatecznie lepsi byli goście wygrywając ją do 21. Kolejna partia również była początkowo wyrównana. W końcówce jednak lepsi byli postawieni pod ścianą gospodarze, którzy wygrali ją do 20 i doprowadzili tym samym do 5 seta. W tie-braku również żadna z drużyn nie potrafiła długo osiągnąć większe przewagi. W końcówce jednak lepsi byli goście którzy wygrali tą partię do 12 i całe spotkanie 3:1. Po tym spotkaniu Indykpol zajmuje 4 miejsce w tabeli Plus Ligi. Szansę na kolejne punkty akademicy będą mieli 15 listopada, kiedy podejmą Cuprum Lubin.

LUK Lublin – Indykpol AZS Olsztyn
2:3 (25:21, 20:25, 21:25, 25:20, 12:15)

Arka Gdynia lepsza w jednym z hitów kolejki

Zółto-niebiescy podejmowali w piątkowy wieczór Podbeskidzie Bielsko-Biała. Obie drużyny przed tym spotkaniem były w czołówce i liczą się w walce o awans do Ekstraklasy. W pierwszej połowie nie było wiele sytuacji bramkowych i niewielką przewagę mieli przyjezdni. W drugiej połowie sytuacją się odwróciła i to gospodarze mieli więcej z gry i częściej zagrażali gościom ale długo nie przekładało się to na bramki. Zmieniło się to w 83 minucie, kiedy to bramkarza rywali pokonał Hubert Adamczyk. Goście w końcówce próbowali wyrównać stan rywalizacji ale wynik już nie uległ zmianie. Po tym spotkaniu Arka awansowała na 5 miejsce w tabeli. Szansę na kolejne punkty gdynianie będą mieli 14 listopada, kiedy zmierzą się na wyjeździe z Sandecją nowy Sącz

Arka Gdynia – Podbeskidzie Bielsko-Biała 1-0 (0:0)
Adamczyk 83′

Sokół bez punktów w starciu z rezerwami Lecha Poznań

W sobotnie popołudnie Sokół Ostróda podejmował rezerwy poznańskiego Lecha. Przed tym spotkaniem faworytem wydawali się goście, ale Sokół nie stał na straconej pozycji. Niestety spotkanie nie ułożyło się dobrze dla gospodarzy, którzy już po kwadransie gry przegrywali 1:0. Bramkę dla gości zdobył Maksymilian Pingot. W dalszej części obie drużyny miały swoje sytuacje, ale żadna z drużyn nie zdołała skierować piłki do bramki przeciwnika i 3 punkty pojechały do Poznania. Sokół kolejną szansę na zdobycz cennych punktów będzie miał 13 listopada, kiedy zmierzy się w Krakowie z miejscową Garbarnią.

Sokół Ostróda – Lech II Poznań 0:1 (0:1)
Pingot 15’

Bez niespodzianki w Polkowicach

Koszykarki GTK Gdynia udały się na wyjazdowe spotkanie z BC Polkowice. Faworytem tego spotkania było gospodynie i wyjazdowe punkty gdynianek były by niespodzianką. Spotkanie początkowo było dość wyrównane i co prawda gospodynie wygrały pierwszą kwartę 22:15 i drugą 19:16 to przewaga 10 punktów w połowie starcia pozwalała mieć nadzieję na dobry wynik. Niestety w 3 kwarcie gospodynie zdominowały to spotkanie wygrywając trzecią kwartę 22:9 i praktycznie zapewniając sobie wygraną. W ostatniej kwarcie było 19:18 i cały mecz padł łupem zawodniczej z Polkowic, które wygrały 82:58. GTK Gdynia wciąż tym samym pozostaje jedyną drużyną bez wygranej. Szanse na zmianę tej sytuacji gdynianki będą miały 20 listopada, kiedy zmierzą się w derbowym pojedynku z VBW Arką Gdynia.

BC Polkowice – GTK Gdynia
82:58 (22:15, 19:16, 22:9, 19:18)

VBW Arka Gdynia przegrała z liderkami

Hitem spotkań w ostatniej kolejce Energa Basket Ligi było starcie pomiędzy VBW Arka Gdynia a 1KS Ślęza Wrocław. Spotkanie pomiędzy Mistrzyniami Polski a aktualnymi liderkami tabeli zapowiadało się bardzie ciekawie. Pierwsza kwarta była wyrównana i ostatecznie 22:21 wygrały ją przyjezdne. W drugiej kwarcie lepsze było z kolei gospodynie, które wygrały ją 24:19 wychodząc po 20 minutach na prowadzenie 45:41. Kolejna partia była podobna do pierwszej i tu również górą ponownie były przyjezdne, które wygrały ją 18:17. Przed decydująca partią to jednak gospodynie miały 3 punkty przewagi. W ostatniej kwarcie emocje sięgały zenitu i do ostatnich sekund wynik oscylował w okolicach remisu. Ostatecznie to przyjezdne miały ostatnie słowo i rzutem na kilka sekund przed końcową syreną padły punkty dające wygraną Ślęzy 73:71. Po sobotnim spotkaniu VBW Arka Gdynia zajmuje 6 miejsce w tabeli Energa Basket Ligi. Szanse na poprawę tej sytuacji gdynianki będą miały 20 listopada, kiedy zmierzą się w derbowym pojedynku z GTK Gdynia

VBW Arka Gdynia – 1KS Ślęza Wrocław
71:73 (21:22, 24:19, 17:18, 9:14)

Lechia ponownie wygrywa w końcówce

W sobotni wieczór Lechia Gdańsk podejmowała Zagłębie Lubin. Faworytem w tym spotkaniu byli gospodarze. Spotkanie lepiej zaczęli jednak goście, którzy już w 6 minucie wyszli na prowadzenie po wykorzystanej przez Filipa Starzyńskiego „jedenastce”. Po strzelonej bramce goście nie odpuścili, i dążyli do podwyższenia prowadzenia ale do końca pierwszej połowy wynik spotkania się nie zmienił. W drugiej połowie gospodarze poprawili swoją grę i chcieli odwrócić losy tego spotkania. Minuty jednak mijamy a to goście wciąż prowadzili. Upragnione trafienie padło w 84 a do remisu doprowadził Marco Terrazzino. Gdy wydawało się, że zespoły podzielą się punktami padła druga bramka dla gospodarzy. W doliczonym czasie gry po raz drugi do bramki rywali trafił Terrazzino i Lechia ponownie w końcówce spotkania zgarnęła 3 punkty. Po tym spotkaniu biało-zieloni zajmują drugie miejsce w tabeli. Szanse na kolejne punkty Lechia będzie miała 20 listopada, kiedy zmierzy się na wyjeździe ze Stalą Mielec.

Lechia Gdańsk – Zagłębie Lubin
Terrazzino (84′, 90+4′) – Starzyński (6′ k)

Podział punktów w spotkaniu na szczycie II ligi

W sobotni wieczór w Elblągu miejscowa Olimpia podejmie Chojniczankę Chojnice. Starcie pomiędzy 3 i 4 drużyną tabeli było dość wyrównane i zespoły ostatecznie podzieliły się punktami. Po tym spotkaniu Chojniczanka zajmuje 3 miejsce w tabeli a Olimpia spadła na 5 miejsce. Oba zespoły podobnie jak Radunia Stężyca mają 26 punktów. Chojniczanka szansę na kolejne punkty będzie miała 12 listopada, kiedy podejmie KKS 1925 Kalisz a dzień później Olimpia zagra w Wrocławiu z drugim zespołem miejscowego Śląska. Więcej o tym spotkaniu TUTAJ https://bogatyregion.pl/pomorskie/sport-pomorskie/2021/11/08/podzial-punktow-przy-agrykola/

Olimpia Elbląg – Chojniczanka Chojnice 1:1 (0:0)
Krawczun (82′) – Mikołajczak (56′)

Porażka pelplinian w Krakowie

Decka Pelplin w sobotni wieczór zmierzyła się w Krakowie z miejscowym AZS AGH. Spotkanie lepiej zaczęli gospodarze, którzy szybko osiągnęli przewagą i po 10 minutach prowadzili 25:16. W drugiej kwarcie spotkanie było bardziej wyrównane ale również i ta partia padła łupem gospodarzy, którzy wygrali ją 17:14 i przed drugą połową mieli 12 punktów przewagi. Trzecia kwarta była najbardziej wyrównana w tym spotkaniu i zakończyła się remisem po 16 ale gospodarze wciąż prowadzili 12 punktami. W ostatniej części meczy kontrolowali oni spotkanie i jeszcze powiększyli swoją przewagę. Na koniec spotkania na tablicy wyników widniał wynik 75:58. Decka po tej porażce zajmuje 15 miejsce w tabeli. Szansę na kolejne punkty gracze z Pelplina będą mieli 13 listopada, kiedy podejmą MKKS Żak Koszalin.

AZS AGH Kraków – Decka Pelplin 75:58 (25:16, 17:14, 16:16, 17:12)

Pewna wygrana Raduni

Radunia Stężyca zmierzyła się na własnym boisku z Motorem Lublin. Zespoły przed tym spotkaniem sąsiadowały ze sobą w tabeli co zapowiadało ciekawe spotkanie. Gospodarze od początku zaatakowali i chcieli szybko wyjść na prowadzenie. Udało się to w 23 minucie, kiedy do bramki rywali trafił Damian Szuprytowski. Gdy wydawało się, że w pierwszej połowie bramki już nie padną po indywidualnej akcji w 44 swoją drugą bramkę bramkę zdobył Szuprytowski. Po przerwie Motor chciał odwrócić losy spotkania. Goście najbliżej bramki kontaktowej był w 82 minucie, kiedy rzutu karnego nie wykorzystał Michał Fidziukiewicz. Wynik spotkania w 86 minucie na 3:0 dla Raduni zdobył Dawid Retlewski. Po tym spotkaniu Radunia awansowała na 4 miejsce w tabeli. Piłkarze ze Stężycy szanse na kolejne punkty będą mieli 13 listopada, kiedy zagrają w Bełchatowie z miejscowym GKS-em.

Radunia Stężyca – Motor Lublin 3:0 (2:0)
Szuprytowski (23’), Szuprytowski (44’), Retlewski (86’)

Stomil lepszy od Zagłębia

Stomil Olsztyn w niedzielę podejmował na własnym boisku Zagłębie Sosnowiec. Dla Stomilu spotkanie z drużyną z dołu tabeli było bardzo ważne w kontekście walki o poprawę pozycji w lidze. Gospodarze bardzo dobrze weszli w to spotkanie i już po 7 minutach Patryk Mikita zdobył bramkę. W 10 minucie było już 2:0 a prowadzenie podwyższył Jonatan Straus. Po tak dobrym początku inicjatywę niestety przynieśli goście, co poskutkowało trafieniem kontaktowym 43 minucie. W drugiej połowie na szczęście znów trafili gospodarze. Bramkę na 3:1 zdobył Łukasz Moneta. Było to ostatnie trafienie w tym meczu i 3 punkty zostały w Olsztynie. Po tym spotkaniu Stomil awansował na 15 miejsce w tabeli 1 ligi. Szansę na kolejne punkty olsztynianie będą mieli 12 listopada, kiedy podejmą Puszczę Niepołomice.

Stomil Olsztyn – Zagłębie Sosnowiec 3:1 (2:1)
Mikita (7′), Straus (10′), Moneta (54′) – Pawłowski (43′)

Czarni wracają z kompletem punktów z Dąbrowy Górniczej

Czarni Słupsk w niedzielę zmierzyli się w Dąbrowie Górniczej z miejscowym MKS-em. Faworytem w tym spotkaniu byli goście ale wiadomo było, że nie musi to być łatwe spotkanie. Początek meczu był bardzo wyrównany i po pierwszych 10 minutach na tablicy wyników było 20:21. W kolejnych 10 minutach większą przewagę osiągnęli goście, którzy wygrali tą partię 29:20 i zeszli na przerwę prowadząc 50:40. W drugiej połowie Czarni kontrolowali spotkanie i ostatecznie wygrali to spotkanie 97:82. Po tym spotkaniu koszykarze ze Słupska zajmują 2 miejsce w tabeli. Szansę na kolejne punkty będą mieli 14 listopada, kiedy podejmą Trefl Sopot.

MKS Dąbrowa Górnicza – Grupa Sierleccy Czarni Słupsk
82:97 (20:21, 20:29, 18:20, 24:27)

Anwil za mocny dla Trefla

Bardzo ciekawe zapowiadało się spotkanie sopockiego Trefla, który zmierzył się na wyjeździe z liderem tabeli. Początek spotkania należał do gospodarz ale Trefl Szybko poprawił swoją grę i wygrał pierwszą kwartę 21:18. Kolejne dwie partie były jeszcze bardziej wyrównane. Na przerwę zespoły schodziły przy stanie 35:37 a po trzeciej kwarcie tablica wyników pokazywała 55:53. Niestety dla graczy z Sopotu gospodarze złapali rytm w ostatniej kwarcie, w której rozbili gości 28:6 i wygrali całe spotkanie81:61. Po tym spotkaniu Trefl zajmuje 10 miejsce w tabeli. Szansę na poprawę tej pozycji koszykarze z Sopotu będą mieli 14 listopada kiedy zagrają na wyjeździe z Grupa Sierleccy Czarni Słupsk.

Anwil Włocławek – Trefl Sopot
81:61 (18:21, 17:16, 18:18, 28:06)

Mistrz za mocny dla Trefla

Trefl Gdańsk w ostatni weekend udał się di Jastrzębia na spotkanie z miejscowym Jastrzębskim Węglem. Faworytem tego spotkania byli gospodarze ale Gdańskie Lwy chciały sprawić niespodziankę. Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy pewnie wygrali pierwszą partię do 14. W kolejnych partiach spotkanie się wyrównało. Niestety dla gdańszczan w obu tych partiach w ostatecznie lepsi byli gospodarze i wygrali obie partie do 22 i całe spotkanie 3:0. Trefl po tym spotkaniu zajmuje 8 miejsce w tabeli. Szanse na kolejne punkty Gdańskie Lwy będą miały 14 listopada, kiedy podejmą Grupę Azoty Zaksę Kędzierzyn-Koźle.

Jastrzębski Węgiel – Trefl Gdańsk
3:0 (25:14, 25:22, 25:22)

Kociewskie Diabły wygrywają we Wrocławiu

Bardzo ciekawie zapowiadało się spotkanie Kociewskich Diabłów we Wrocławiu z miejscowym Śląskiem. Przed tym spotkaniem drużyny sąsiadowały ze sobą w tabeli i ciężko było wskazać faworyta. Spotkanie od początku było wyrównane i po pierwszej kwarcie gospodarze prowadzili 20:19. W drugiej kwarcie z lepszej strony zaprezentowali się gospodarze, którzy wygrali tą partię 25:17. Kociewskie Diabły nie zamierzały jednak oddać tego spotkania i po przerwie zabrały się za odrabianie strat. W trzeciej kwarcie SKS Starogard odrobił 4 punkty i przed decydującą partią miał 5 punktów straty do gospodarze. W decydującej partii znów lepsi byli gracze ze Starogardu, którzy wygrali ją 24:17 i całe spotkanie 81:79. Po tym spotkaniu Kociewskie Diabły zajmują 6 miejsce w tabeli. Szansę na kolejne punkty starogardzianie będą mieli 13 listopada, kiedy podejmą Rawlplug Sokół Łańcut.

TBS Śląsk II Wrocław – SKS Starogard Gdański
79:81 (20:19, 25:17, 17:21, 17:24)

Nasza Dieta
Poprzedni artykułHipokryzja elbląskich Radnych PiS nie zna granic… galopującej inflacji nie napędziły władze Elbląga!
Następny artykułSpot edukacyjny z udziałem przedszkolaków
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze