Z powodu pandemii Rada Polityki Pieniężnej gwałtownie obniżyła stopy procentowe schodząc do zerowych poziomów nie widzianych od dawna. Niestety, w porę nie zaczęto ich podnosić, co czyniły inne kraje z naszego regionu, i teraz RPP panicznie nadrabia to zaniedbanie. Konsekwencje ponoszą jednak Polacy, którzy w minionym roku zacięgnęli kredyty hipoteczne w bankach….

Stopy procentowe ponownie w górę… to dramat wielu polskich rodzin

Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała się na przyspieszone posiedzenie już 4 stycznia, zamiast pierwotnie planowanego 12 stycznia.

Zgodnie z oczekiwaniami stopy procentowe zostały podwyższone o 50 punktków bazowych. Jest to już kolejna podwyżka stóp od października 2021 roku. Wtedy zdecydowano się na podwyżkę o 40pb, w listopadzie było to już 75 pb, w grudniu 50 pb.

Kształtują się one następująco:

  • stopa referencyjna 2,25 proc. w skali rocznej;
  • stopa lombardowa 2,75 proc. w skali rocznej;
  • stopa depozytowa 1,75 proc. w skali rocznej;
  • stopa redyskonta weksli 2,30 proc. w skali rocznej;
  • stopa dyskontowa weksli 2,35 proc. w skali rocznej.

(…) Wobec kontynuacji ożywienia krajowej aktywności gospodarczej oraz oczekiwanego utrzymywania się korzystnej sytuacji na rynku pracy, a także prawdopodobnie dłuższego oddziaływania zewnętrznych szoków na dynamikę cen, utrzymuje się ryzyko kształtowania się inflacji powyżej celu inflacyjnego NBP w horyzoncie oddziaływania polityki pieniężnej. Aby ograniczyć to ryzyko, a więc dążąc do obniżenia inflacji do celu NBP w średnim okresie, Rada postanowiła ponownie podwyższyć stopy procentowe NBP. Podwyższenie stóp procentowych NBP będzie także oddziaływać w kierunku ograniczenia oczekiwań inflacyjnych” – dowiedzieliśmy się w komunikacie RPP.

Niestety RPP znacznie wcześniej mogła stopniowo podnosić stopy procentowe nie powodując rozlania się taniego pieniądza z banków na rynek. Wielu Polaków widząc niskie raty dostępne w bankach podjęło decyzje o zakupie mieszkania. Słuchając słów Adama Glapińskiego, Prezesa NBP, że nie grozi nam wystrzał inflacji w dużym stopniu mogli prognozować przy takich słowach, że stopy procentowe nie wystrzelą tak mocno i w tak szybkim tempie.

Kaczyński ma być wściekły na Glapińskiego. Prezes PiS boi się inflacji | naTemat.pl

Dla wielu rodzin wzrost rat o kilkaset złotych w tak szybkim tempie jest bardzo trudny do przełknięcia, a takiej sytuacji RPP mogło zapobiec gdyby wcześniej zaczęto podnosić stopy procentowe co robiło wiele krajów z naszej części Europy. Pisaliśmy o tym tutaj:

Turecka waluta na kolanach! – Czy Polska jest na tej samej drodze? – Bogaty Region

RPP widząc zerowe stopy procentowe, hojnie rozdawane przez rząd w kampanii wyborczej środki w tarczach ratunkowych dla firm oraz galopujące ceny energii na rynkach finansowych mógł przypuszczać, że inflacja wymknie się spod kontroli. Rosły też w szaleńczym tempie ceny mieszkań do czego wystarczyło jedynie śledzenie serwisów ogłoszeniowych, a nie jakieś wybitne zdolności ekonomiczne.

Dodatkowo wiadomym było, że przedsiębiorcy po miesiącach lockdownu będą podnosili ceny swoich usług.

Mimo tylu oczywistych czynników RPP nie podnosiła stóp procentowych i nawarzyła piwa dla wielu Polaków, którzy zaciągnęli kredyty hipoteczne w 2021 roku.

Gdyby stopy procentowe zaczęły rosnąć szybciej to mniej Polaków miało by zdolność kredytową i nie zaciągało by kredytu ponad swoje siły przy szalejących cenach sprzedaży. Dodatkowo ceny mieszkań nie rosły by tak szybko, gdyż wiele osób z gotówką wybrałoby zamiast lokowania środków w nieruchomości po prostu oszczędzanie na lokacie kilkuprocentowej.

Prezes NBP Adam Glapiński już zrozumiał, że inflacja wystrzeliła i stale mówi teraz o konieczności podwyżek stóp procentowych. Szkoda, że tak późno. Niestety, jest to wina też po części rządzących bo ktoś Adama Glapińskiego mianował na to stanowisko. Przypomnijmy, że w maju 2016 Prezydent Andrzej Duda zgłosił kandydaturę Adama Glapińskiego na stanowisko prezesa polskiego banku centralnego. 10 czerwca 2016 Sejm (większość miała Zjednoczona Prawica) wybrał go na tę funkcję. 21 czerwca 2016 – po zaprzysiężeniu przed Sejmem – Adam Glapiński objął urząd prezesa NBP

Rządzący zachwyceni propagandą sukcesu gospodarczego zapomnieli by odpowiednio wcześniej zacząć alarmować społeczeństwo o tym, że trzeba zachować rozsądek w obecnej sytuacji.

Jako kraj wszyscy wypijemy więc nawarzone piwo, a wystarczyło słuchać wielu ekonomistów, którzy przestrzegali przed tą sytuacją…. Oby te nawarzone piwo przez polskie instytucje nie było dramatem dla wielu rodzin, które stracą swoje dachy nad głową lub ledwo będą wiązać koniec z końcem…

Nasza Dieta
Poprzedni artykułCzy ktoś rozpoznaje tę parę?
Następny artykułDługi weekend z MOSiR-em
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze