Już przed wtorkowym spotkaniem w Gnieźnie było wiadomo, że przed elbląskim Startem ciekawe i ważne zadanie, przełamać się i przywieźć punkty. Przed spotkaniem gospodynie zajmowały 5 miejsce w tabeli z dorobkiem 21 oczek. Elblążanki z kolei miały 14 punktów. Obie drużyny miały jednocześnie za sobą serię porażek i pragnienie zwycięstwa.
Niestety choć pierwsza bramka padłą łupem elblążanek to gospodynie od początku osiągnęły lekką przewagę i powoli wypracowały sobie lekką bramkową przewagę by ostatecznie po pierwszej połowie prowadzić 4 trafieniami. Po przerwie niestety było gorzej. Gospodynie szybko zdobyły serię trafień i 4 zrobiło 9 punktów przewagi i było już wiadomo, że o szczęśliwe rozstrzygnięcie będzie ciężko. Na domiar złego gospodynie jeszcze powiększyły swoją przewagę do stanu 23:12 i pozostało im jedynie utrzymać ten korzystny wynik. Dalsza część spotkania była wyrównana i ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 20:21. Choć przed Startem jeszcze dwa spotkania rundy zasadniczej to są to mecze z serii bardzo trudnych. Szczypiornistki z Elbląga podejmą Mistrzynie Polski z Lubina a 7 lutego udadzą się do Lublina, gdzie zmierzą się z aktualnymi wicemistrzyniami. W praktyce elblążanki już mogą myśleć o walce o utrzymanie w grupie spadkowej gdzie będą walczyć z Sośnicą Gliwice, Tauronem Ruch Szczypiorno Kalisz oraz prawdopodobnie z kimś z dwójki Galiczanka Lwów, Piłka ręczna Koszalin. Najbliższe spotkanie z KGHM Zagłębiem Lublin w najbliższą niedzielę o godzinie 16:00 w Elblągu.
Enea MKS Gniezno – Energa Start Elbląg 30:21 (15:11)


