Czas na inaugurację sezonu!

Po półrocznej przerwie, siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn wracają do ligowych zmagań! Już w sobotę 1 października, akademicy z Kortowa rozegrają swój pierwszy mecz w nowym sezonie siatkarskiej PlusLigi. Rywalem Mistrz Polski – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, a wszystkie bilety zostały sprzedane!

Po zmianach kadrowych, kilkumiesięcznych przygotowaniach i meczach kontrolnych, PlusLiga znowu zawita do siatkarskiego życia zawodników i kibiców Indykpolu AZS Olsztyn. W minionym sezonie drużyna prowadzona przez Javiera Webera zakończyła ligowe zmagania na 6. miejscu i w tej edycji jednej z najlepszych siatkarskich lig na świecie, zamierza ponownie znaleźć się w górnej części tabeli. Zarówno siatkarze, sztab szkoleniowy, jak i władze klubu zapowiadają, że po raz kolejny celem będzie awans do fazy play-off.

Jak przed sobotnim starciem czuje się Bartłomiej Lipiński? – Nie tylko ja, ale i cały zespół nie możemy się doczekać pierwszego meczu. Przepracowaliśmy okres przygotowawczy bardzo ciężko i jesteśmy głodni gry. W sparingach przed sezonem nie zagraliśmy tak jak chcieliśmy, dlatego mamy nadzieję, że szczytowa forma nadejdzie w sobotnim meczu. Chcemy zagrać swoją najlepszą siatkówkę i liczymy na bardzo ciekawe spotkanie – podkreśla przyjmujący ekipy ze stolicy Warmii i Mazur.

Publiczność zgromadzona w hali przy Małym Jezioraku w Iławie będzie świadkiem pojedynku Zielonej Armii przeciwko siatkarskiej firmie, jaką jest Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, o której sukcesach wie każdy – nie dość, że Kędzierzynianie są aktualnym mistrzem kraju, zdobywcą Pucharu Polski to w maju tego roku udało im się obronić tytuł klubowego mistrza Europy. Wielu ekspertów uważa ją też za najlepszą siatkarską drużynę na świecie.

W zespole Indykpolu AZS Olsztyn doszło do kilku zmian w podstawowym składzie – do drużyny dołączył wyżej wspomniany Lipiński oraz niemiecki przyjmujący Moritz Karlitzek, a na pozycji rozgrywającego Jana Firleja zastąpił reprezentant Stanów Zjednoczonych Joshua Tuaniga. Skład uzupełnili dwaj srebrni medaliści mistrzostw Europy U-20 Kuba Hawryluk oraz Kamil Szymendera. W zespole Mistrza Polski, oprócz zmiany trenera (Gheorghe Cretu został zastąpiony przez Tuomasa Sammelvuo) nie doszło do większych zmian, lecz drużyna straciła swojego najlepszego gracza, Kamila Semeniuka. W meczu przeciwko ekipie z Kortowa z powodu rehabilitacji nie zagra również środkowy Norbert Huber. W drużynie pozostali natomiast reprezentanci Polski Aleksander Śliwka, Łukasz Kaczmarek i Marcin Janusz czy amerykański duet David Smith oraz Erik Shoji.

Jednak obie ekipy przez większość sezonu przygotowawczego trenowały bez swoich podstawowych graczy. Czy może mieć to wpływ na przebieg sobotniego spotkania? – Myślę, że nie będzie to proste, zarówno dla nas i naszych rywali wejść w odpowiedni tryb ligowy na samym jej początku. Ostatni tydzień wniósł dużo dobrego do naszej gry. Wiadome jest to, że jakość treningu jest inna od tej, kiedy trenuje się w komplecie. Lecz nie narzekajmy, bo w takiej sytuacji znajduje się kilka innych drużyn. Musimy wyjść na boisko i skupić się na własnej grze, ponieważ finalnie tylko to się liczy – kończy Bartłomiej Lipiński.

W poprzednim sezonie olsztyński zespół grał z Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle trzykrotnie – we wszystkich meczach górą byli nasi rywale. Jaki wynik przyniesie sobotnie starcie w Iławie?

Początek spotkania w Iławskim Centrum Sportu, Turystyki i Rekreacji o godzinie 14:45. Biletów brak.

Indykpol AZS Olsztyn

Poprzedni artykułKociewskie Diabły jadą do Warszawy powalczyć o kolejne zwycięstwo
Następny artykułZebranie Miejskiego Sztabu Kryzysowego
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze