Lista jest przewodnikiem po regionalnej kuchni polskiej, a także źródłem informacji na temat tradycji, sposobów wytwarzania oraz wyjątkowych cech najstarszych rodzimych przysmaków.

Mogą na nią być wpisywane produkty rolne, spożywcze i napoje spirytusowe, których jakość lub wyjątkowe cechy i właściwości wynikają ze stosowania tradycyjnych metod produkcji. Muszą one też stanowić element dziedzictwa kulturowego regionu, w którym są wytwarzane.

– Kiedy mówimy o naszej kulinarnej tradycji, mówimy jednocześnie o kuchniach i tradycjach wszystkich kultur, które tworzą dzisiejszy obraz naszego niepowtarzalnego i unikatowego regionu – mówi Gustaw Marek Brzezin, marszałek województwa. – Do tej pory na tej prestiżowej liście znalazło się 47 produktów z Warmii i Mazur. Obecność na liście to również promocja produktu oraz pierwszy krok do podjęcia starań o certyfikaty unijne.

Kolejnym produktem z Warmii i Mazur jest „Sękacz z Puszczy Rominckiej”.

Tradycja wypieku sękacza sięga prastarych czasów. Istnieje dużo legend, opowieści i historii związanych z tym specyficznym produktem. Jedna z wielu historii głosi, że pieczenie ciast w ogniu wywodzi się od prastarych plemion Bałtów – Jaćwingów, Żmudów, Litwinów i Prusów. Późniejsza legenda mówi, że pierwszy sękacz został podany królowej Bonie na dworze w Berżnikach koło Sejn.

Pruski rodowód sękacza podkreśla nazwa, pod którą znalazł się książkach kucharskich „Baumkuchen” (etymologicznie niem.: baum-drzewo; kuchen-ciasto). Przepis na ciasto można znaleźć w klasycznej książce z przepisami kuchni wschodniopruskiej sióstr Doennig  z 1931 r., ale także w wielu starych polskich książkach kucharskich.

Sękacz jest ciastem charakterystycznym dla północno-wschodniej części Polski, a tym samym północno-wschodniej części województwa warmińsko-mazurskiego. Pojawia się na stołach mieszkańców podczas uroczystości rodzinnych. Jak opowiadają mieszkańcy Żytkiejm –  Żadne wesele nie mogło się odbyć bez sękacza. Na początku uroczystości traktowany jest jako flakon do wiązanki panny młodej. Wiązanki są tak przygotowywane, by pięknie spływać po sękaczu. Sękacz  stoi zawsze przy młodych. A jak jest rodzina zamożniejsza, to nie ma jednego sękacza, tylko trzy, cztery. Sękacze są wyeksponowane na stołach weselnych i tam też są wstawiane kwiaty z prezentów, co goście przynieśli. Na początku wesela sękacze są więc dekoracją, a potem tę dekorację się kroi i spożywa.

Sękacz pojawia się także na chrzcinach, komuniach, jak również podczas świąt Bożego Narodzenia oraz wielkanocnych, z uwagi na jego walory smakowe, trwałość, a także na piękny wygląd.

W zależności od miejsca wypieku, widoczne są różnice w wyglądzie i smaku tego popularnego ciasta. Główna receptura i technologia pozostała jednak ta sama i kultywowana jest także przez mieszkańców okolicy Puszczy Rominckiej.

Do przygotowania ciasta na sękacz potrzeba tyle jaj, ile centymetrów ma mieć sękacz. Najczęściej sękacz jest półmetrowy więc do ciasta wbija się 50 jaj. Składnikiem, który wyróżnia „Sękacz z Puszczy Rominckiej”, jest dodatek aromatu arakowego. Może być wypiekany wyłącznie na obracającym się wałku powieszonym nad ogniem rozpalonym z drewna liściastego (brzoza, olcha, jesion), dzięki czemu jest bardziej delikatny i soczysty.

Taki sposób wypieku potwierdzają relacje mieszkańców okolic Puszczy Rominckiej: – Do produkcji sękacza potrzebny jest specjalny piec, wałki drewniane oraz duże i wysokie pomieszczenie. To sprawia, że nie każdy w swoim domu mógł upiec to ciasto. Często sąsiadki, członkowie rodzin, spotykali się u osoby, która miała odpowiedni sprzęt i wspólnie przystępowano do pracy. Samo wypiekanie, od dawien dawna, integrowało lokalną społeczność, członków rodziny, było i nadal jest okazją do wspólnego spędzania czasu. Również jego konsumpcja zawsze sprzyjała integracji, gdyż wypiekano go na uroczystości, które gromadziły rodzinę, bliskich i przyjaciół.

„Sękacz z Puszczy Rominckiej” przygotowywany jest w przez mieszkańców miejscowości położonych w sąsiedztwie Puszczy. Jego produkcja jest szczególnie kultywowana przez członków Stowarzyszenia „Żytkiejmska Struga”, którzy od kilkunastu lat w Żytkiejmach organizują  „Święto Sękacza”. Wydarzenie propaguje wiedzę o tradycjach kulinarnych regionu, zwyczajach i obrzędach, dzięki temu „Sękacz z Puszczy Rominckiej” jest coraz bardziej rozpoznawalny, a tradycja jego wypieku jest poznawana przez coraz więcej osób. W ubiegłym roku podczas tego święta został upieczony sękacz–gigant – pięciometrowy sękacz z tysiąca jaj.

Wnioski o wpis produktu na listę składa się do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Warmińsko-Mazurskiego, który dokonuje ich oceny i zgodności z dziedzictwem kulinarnym regionu. Pozytywnie zweryfikowane wnioski przesyłane są następnie do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, który jest odpowiedzialny za jej prowadzenie i uaktualnianie.

baner 2
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze