Choć wakacje kojarzą się przede wszystkim z odpoczynkiem, dla przedstawicielek Energa Start Elbląg były czasem intensywnej pracy, reprezentowania Polski i Elbląga oraz zdobywania kolejnych cennych doświadczeń na międzynarodowej arenie. Czerwcowe Akademickie Mistrzostwa Świata we Francji, lipcowe Mistrzostwa Świata Kobiet U20 w Chinach oraz zgrupowanie seniorskiej reprezentacji Polski w Szczyrku sprawiły, że nasze zawodniczki i członkowie sztabu byli obecni na najważniejszych wydarzeniach reprezentacyjnego lata.
Zakończenie sezonu ORLEN Superligi Kobiet nie dla wszystkich oznaczało początek wakacyjnego odpoczynku. Dla kilku przedstawicielek Energa Start Elbląg okres między sezonami stał się kolejnym etapem sportowych wyzwań. Zamiast urlopu czekały je zgrupowania reprezentacji Polski, międzynarodowe turnieje i rywalizacja z najlepszymi zawodniczkami świata. W reprezentacyjnych wydarzeniach udział wzięły trenerka Magdalena Stanulewicz, bramkarki Małgorzata Ciąćka i Maria Pentek, skrzydłowa Zofia Chwojnicka, rozgrywająca Paulina Kuźmińska oraz Iwona Hirko.
AKADEMICKI MUNDIAL Z MOCNYM AKCENTEM ENERGA START ELBLĄG
Reprezentacyjne lato rozpoczęło się od Akademickich Mistrzostw Świata we francuskim Pessac-Bordeaux. W składzie reprezentacji Polski znalazła się bramkarka Energa Start Elbląg Małgorzata Ciąćka, która pełniła również funkcję kapitan zespołu. W sztabie szkoleniowym pracowała trenerka Magdalena Stanulewicz, natomiast funkcję kierownika drużyny pełniła Iwona Hirko.
Choć faza grupowa nie układała się po myśli Biało-Czerwonych, zespół pokazał ogromny charakter. Polki zmierzyły się z bardzo wymagającymi rywalkami – reprezentacjami Chin, Holandii oraz gospodyń turnieju, Francuzek. Mimo trzech porażek awansowały do fazy pucharowej, gdzie czekało je starcie z niepokonaną dotąd i broniącą tytułu reprezentacją Hiszpanii.
To właśnie ćwierćfinał był popisem polskiego zespołu. Reprezentacja Polski pokonała faworyzowane Hiszpanki 31:26, awansując do najlepszej czwórki świata. Fundamentem tego sukcesu była znakomita gra w defensywie oraz świetna dyspozycja Małgorzaty Ciąćki, która wielokrotnie zatrzymywała rywalki i należała do najważniejszych postaci tego spotkania.
W półfinale Polki ponownie zmierzyły się z reprezentacją Holandii, a następnie w meczu o brązowy medal stanęły naprzeciw reprezentacji Czech. Po trudnej pierwszej połowie przegrywały już siedmioma bramkami, jednak po zmianie stron odrobiły niemal wszystkie straty, zdobywając sześć goli z rzędu i doprowadzając do emocjonującej końcówki. Ostatecznie rywalki utrzymały minimalną przewagę, a Biało-Czerwone zakończyły mistrzostwa na czwartym miejscu.
Choć do podium zabrakło jednego kroku, sam awans do najlepszej czwórki świata był ogromnym sukcesem. Jak podkreślała po zakończeniu turnieju trenerka Magdalena Stanulewicz, kluczowe okazało się zwycięstwo w ćwierćfinale.


