Euroentuzjaści! Wyentuzjazmujcie się z rozentuzjazmowanej Unii!

W naszym stałym cyklu „od lewego do prawego” tradycyjnie zadajemy pytania lokalnym politykom z różnej strony sceny politycznej na ten sam temat. Przed nami wybory do Parlamentu Europejskiego. Nie może więc być innego pytania niż o kierunek i rolę Polski w Unii Europejskiej. Poniżej odpowiedzi udzielił Jan Krysiak, Konfederacja Korony Grzegorza Brauna

Pytanie brzmiało:

W ostatnim czasie spada poparcie Polaków dla Unii Europejskiej. Znamiennym było również to, że 20 rocznica Polski w Unii Europejskiej nie była jakoś wyjątkowo obchodzona na szczeblu krajowym czy regionalnym w samorządach. Brakowało wielkich uroczystości. Jest to trochę spowodowane ostatnimi zmianami globalnymi i różnymi reformami jakie Unia Europejska zapowiada w ostatnim czasie m.in. zielony ład, pakt migracyjny, postulaty zniesienia krajowego weto czy próby wprowadzenia wspólnych podatków, wspólnej polityki zagranicznej lub wspólnej armii. Jedni to krytykują, inni widzą w tym wiele plusów w obecnym chwiejnym świecie. Jak w zmieniającej się Unii Europejskiej powinna zachować się Polska? Co jest najlepszym rozwiązaniem dla naszego kraju na najbliższe lata: podążanie za zmianami jakie proponuje Unia Europejska, reforma Unii Europejskiej czy opuszczenie Unii Europejskiej śladem Wielkiej Brytanii?

Euroentuzjaści! Wyentuzjazmujcie się z rozentuzjazmowanej Unii!

W umowy międzynarodowe można wchodzić tylko jeśli przynosi to wymierne korzyści (swoboda podróżowania, wolny handel itp.), nigdy zaś w sytuacji jakiegokolwiek podporządkowania. Jeżeli w przypadku Unii Europejskiej okazuje się to niemożliwe, należy przygotować i przystąpić do procedury wyjścia. Być może wtedy unijni macherzy zaczną Polskę traktować poważnie, jako suwerenne państwo. Chociaż uczciwie trzeba przyznać, że nic nie wskazuje na taki scenariusz, wręcz przeciwnie – obecny i poprzednie rządy zadziwiająco ochoczo pozwalają na zawłaszczanie przez Unię kolejnych obszarów naszych kompetencji. Już spłacamy długi unijne, płacimy za prąd i gaz znacznie więcej niż moglibyśmy. Już nie my decydujemy jakie towary ze wschodu mogą zalewać nasz rynek, a jakie nie. Nawet sądownictwo polskie musi otrzymać certyfikat praworządności, żeby mogło funkcjonować – unijna jurysdykcja w tych i wielu innych sprawach zaszła zdecydowanie za daleko – to już jest recydywa i panoszenie się. Dopóki na stole negocjacyjnym nie położymy dobrze przygotowanego wariantu wyjścia z tego tworu, przypominającego coraz bardziej komunistyczną dyktaturę, z aparatem kontroli myśli włącznie, będzie tylko coraz gorzej.

Niektórzy powiadają: „Będziemy Unię reformować, eurosocjalizm naprawiać i nastanie Europa ojczyzn.” To tragiczne nieporozumienie sprawia, że proces faktycznej kolonizacji Polski jest już prawie zakończony. Brakuje tylko europejskiej armii zdolnej do pacyfikowania nieposłusznych narodów i przyjęcia jesienią nowego Traktatu Lizbońskiego, jakby manifestu komunistycznego z Ventotene 2.0, do którego zresztą ten nowy traktat zupełnie bezczelnie i otwarcie się odwołuje.

Nie może być planu naprawy, gdy od początku jest plan, żeby nam wszystko popsuć. Nie można reformować więzienia z pozycji jego pensjonariusza, nawet zakładając z innymi więźniami frakcję miłośników wolności.

Błędem założycielskim i nienaprawialnym Unii jest nieuznawanie podmiotowości Boga i podmiotowości drugiego człowieka, a w konsekwencji również podmiotowości Polski i Polaków.

Albo jest się podmiotem, albo popychadłem, a suwerenność jest wtedy, gdy możemy spokojnie wstać od stolika i bez większych strat wyjść. Tragiczne jest to, że w opinii rządzących, ale niestety również zdaniem większości Polaków, ten wariant jest uważany za nierealny.

Kandydaci do Europarlamentu z #DrużynaBrauna przypominają więc, że to co jest konieczne musi być możliwe.

Jan Krysiak, Konfederacja Korony Grzegorza Brauna

POZNAJ ODPOWIEDZI POLITYKÓW Z INNYCH PARTII POLITYCZNYCH

Poprzedni artykułWybory do Parlamentu Europejskiego 9 czerwca – dopisz się do spisu wyborców
Następny artykułOchrona naszych dzieci – priorytetem dla każdego z nas!
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze