W sobotni wieczór szczypiornistki elbląskiego Startu po raz pierwszy zaprezentowały się w tym sezonie własnej publiczności. Spotkanie było to również szansą na odniesienie pierwszego zwycięstwa. Przed spotkaniem, choć obie drużyny nie miały jeszcze punktów to wydawało się, że to gospodynie będą faworytkami tego spotkania.
Potwierdziło się to już w pierwszych minutach, kiedy to elblążanki wyraźnie lepiej weszły w mecz i szybko osiągnęły kilku bramkową przewagę, która od około 10 minuty wynosiła 6 bramek. Od tego momentu spotkanie się wyrównało ale jedyne, na co było stać przyjezdne to zniwelowanie przed przerwą straty do 4 trafień. Po 30 minutach na tablicy wyników widniał wynik 19:15 dla startu. W drugiej połowie obraz meczu się się nie zmienił a przez większość czasu przewaga elblążanek oscylowała w okolicy 4-6 punktów. Kaliszanki nie chciały jednak oddać tego meczu i wciąż dążyły od odwrócenia losów meczu. Na 4 minuty przed końcem spotkania udało im się zniwelować stratę do 2 trafień i byliśmy świadkami emocjonującej końcówki. Ostatecznie jednak elblążanki nie dały sobie wydrzeć cennego kompletu punktów i wygrały to spotkanie 36:34. Po tym spotkaniu elblążanki zajmują 6 miejsce w tabeli. Start szanse na kolejne punkty będzie miał w środę 24 wrześnie, kiedy to zagra na wyjeździe z Piłką Ręczną Koszalin.
Energa Start Elbląg – TAURON Ruch Szczypiorno Kalisz 36:34 (19:15)

































