Podpisano umowę przyłączeniową dla drugiej z trzech planowanych nowoczesnych farm wiatrowych na Bałtyku. To kolejny krok przybliżający spółkę PGE Baltica do rozpoczęcia budowy instalacji wiatrowych na Pomorzu, dla których bezpośrednie zaplecze techniczne ma funkcjonować w Gdyni.

Baltica-2, czyli druga z łącznie trzech morskich farm wiatrowych, które mają powstać na Pomorzu, już z tzw. umową przyłączeniową. To dokument, który zezwala na wprowadzanie wyprodukowanej w ten sposób energii do sieci przesyłowej, a jednocześnie – jeden z najważniejszych warunków, które trzeba spełnić jeszcze przed rozpoczęciem budowy. Oznacza to, że odpowiedzialna za cały projekt spółka PGE Baltica jest już blisko dopełnienia formalności.

– Zawarcie umowy jest jednym z kluczowych elementów wymaganych do realizacji inwestycji w zakładanym harmonogramie. Równolegle trwają prace projektowe dotyczące układu wyprowadzenia mocy z farm Baltica-2 i Baltica-3 na morzu i lądzie. Obie farmy o łącznej mocy do 2,5 GW planujemy uruchomić przed 2030 rokiem – komentuje Monika Morawiecka, prezes PGE Baltica.

Dodatkowo w połowie minionego roku wydano też warunki techniczne przyłączenia dla trzeciej morskiej elektrowni wiatrowej, Baltica-1, co jest krokiem poprzedzającym zawarcie umowy przyłączeniowej. Razem z decyzją lokalizacyjną i decyzją środowiskową to dokumenty niezbędne do tego, aby rozpocząć proces ich budowy.

Gdynia zapleczem technicznym

To z kolei bardzo dobra wiadomość dla Gdyni. Przypomnijmy, że w 2019 roku miasto razem z Portem GdyniaRumią i gminą Kosakowo podpisało list intencyjny w sprawie budowy morskich farm wiatrowych na południowym wybrzeżu Bałtyku.

– Przygotowania do budowy nowoczesnych farm wiatrowych na Pomorzu posuwają się do przodu, a w przypadku Gdyni to bardzo dobra wiadomość dla lokalnej gospodarki. Przypomnijmy, że to właśnie Gdynia i Port Gdynia zostały wstępnie wskazane jako lokalizacja nie tylko dla zaplecza budowy farm wiatrowych, ale i ich późniejszego serwisowania. Jesteśmy gotowi na rozwój branż związanych z gospodarką morską, mamy dobre zaplecze naukowe i przemysłowe związane z rynkiem offshore, a do tego dobrą infrastrukturę biurową i magazynową – podkreśla wiceprezydent Gdyni ds. gospodarki Katarzyna Gruszecka-Spychała, która w 2019 roku podpisywała list intencyjny jako reprezentantka jednej ze stron.

Gdyński port to lokalizacja, w której ma funkcjonować niezbędne zaplecze techniczne dla pomorskich elektrowni wiatrowych – nie tylko na czas ich budowy, ale i późniejszej obsługi. Do portu miałyby m.in. wpływać elementy konstrukcyjne, a na terenie miasta i sąsiednich samorządów mają funkcjonować centra szkolące specjalistyczną kadrę, zakłady produkujące materiały na potrzeby farm wiatrowych czy specjalistyczne firmy obsługujące ich budowę. Oznacza to przede wszystkim dużo nowych miejsc pracy, ale też rozwój dochodowej gałęzi przemysłu.

Zgodnie z planami spółki PGE Baltica, w pierwszej kolejności ma powstać elektrownia Baltica 3, następnie Baltica 2 i Baltica 1. Farmy wiatrowe zbudowane na polskiej części Bałtyku powinny, zgodnie z rządowymi zamierzeniami, do 2030 roku generować moc sięgającą 8 GW.

Kamil Złoch
UM Gdynia

baner 2
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze