W sobotnie wieczór koszykarze starogardzkiego SKS-u po raz pierwszy w tym roku zaprezentowali się kibicom we własnej hali. Ich rywalem tym razem był zespół Miners Katowice. Przed spotkaniem to gospodarze uchodzili za faworytów ale było pewne, że goście będą chcieli wywieść cenne punkty z starogardzkiej hali.
Dowodem na to była już pierwsza kwarta która po wyrównanej grze padła łupem gości, którzy po 10 minutach prowadzili 25:22. W kolejnej kwarcie obraz gry nie uległ dużej zmianie i ostatecznie obie drużyny zdobyły w niej po 17 punktów co oznaczało, że to goście po 20 minutach prowadzili 42 do 39. W trzeciej kwarcie obraz gry długo nie ulegał zmianie i wynik krążył wkoło remisu. Sytuacja zmieniła się w na niespełna 3 minuty przed końcem trzeciej kwarty kiedy to po raz pierwszy od początku spotkania na prowadzenie wyszli gospodarze po trójce Kordalskiego. Kociewskie Diabły nie pozwoliły odebrać sobie prowadzenia do końca tej części meczu i po 3 kwartach na tablicy wyników widniał rezultat 64:62. Decydująca kwarta rozpoczęła się bardzo dobrze dla gospodarzy. Za trzy punkty rzucili Kowalczyk oraz Jeszke i Kociewskie Diabły prowadziły 8 punktami. W kolejnych minutach prowadzenie gospodarzy jeszcze wzrosło nawet do kilkunastu punktów. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 88:79 i komplet punktów pozostał w Starogardzie. Po tym spotkaniu Kociewskie Diabły wciąż zajmują trzecie miejsce w tabeli ale tracą już do lidera z Bydgoszczy zaledwie jeden punkt. Szansę na kolejne punkty SKS będzie miał już w środę 21 stycznia, kiedy to zmierzy się na wyjeździe w derbach Kociewia z Decką Pelplin.
SKS Fulimpex Starogard Gdański – Miners Katowice
88:79 (22:25, 17:17, 25:20, 24:17)


