Od tygodni świat Zachodu grzmi o tym jak nakłada sankcje na Rosję w sprzeciwie za inwazję i wojnę wywołaną przez Rosjan na Ukrainie. Sankcje te wg. wielu ekonomistów nazywane są dziurawymi. Bardzo bolesną sankcją mogłaby być delegalizacja w świecie Zachodu używania kryptowalut. Tąpnięcie na światowych giełdach kryptowalut spowodowałoby spory ubytek w portfelach majętnych Rosjan.
Kryptowaluty wykorzystywane do omijania sankcji?
W ostatnich latach kryptowaluty zostały wprowadzone na całym świecie do różnego rodzaju płatności i dokonywania transakcji. W efekcie kurs kryptowalut oraz sama wirtualna waluta stała się bardzo wartościową monetą. Sam Bitcoin, który kiedyś był wart poniżej 1000 dolarów, teraz notowany jest ponad 45 000 dolarów.
Wielu bogatych ludzi wpłaciło tam spore majątki. Kryptowaluty przez to, że są stosunkowo nową formą płatności i pieniądzem umiejętnie służą do skrywania majątków i trudno dokonać na nich egzekucji komorniczych czy też dokonać skutecznego zajęcia poprzez sankcje.
Nie ma więc co się dziwić, że chwilę po wprowadzeniu sankcji na bogatych Rosjan pojawiły się artykuły prasowe mówiące o tym, że rosyjscy inwestorzy kupują luksusowe nieruchomości w Dubaju za pomocą właśnie kryptowalut! Poinformował o tym serwis The Observer.
Zjednoczone Emiraty Arabskie w przeciwieństwie do krajów zachodnich nie nałożyły sankcji finansowych na Rosję. Ta przychylność powoduje, że wielu zamożnych Rosjan szybko inwestuje tutaj swoje środki nie obawiając się, że zakupowane nieruchomości zostaną im zabrane. W skutek wielu sankcji finansowych na Rosjan, odcięcia od kodów SWIFT wielu zamożnych Rosjan handluje na świecie za pomocą kryptowalut, gdzie zainwestowali swoje środki.
Zakupy nieruchomości w Dubaju dokonywane są głównie za pośrednictwem kryptowalut.
„Mnóstwo rosyjskich inwestorów nabywa lokale. Nawet najemcy — mieliśmy ogromną liczbę zgłoszeń. Przekazują swoje środki za pośrednictwem kryptowalut. Mają pośrednika, który robi to za nich, a następnie gotówka jest przekazywana wynajmującym” — mówi konsultant ds. leasingu z Dubaju.
Szerzej na ten temat możemy przeczytać w serwisie Business Insider.
Jeśli więc świat Zachodu faktycznie chciałby by sankcje dotknęły wschodni świat, to pomysł delegalizacji kryptowalut w całym świecie Zachodu dość mocno uderzył by w bogatych Rosjan, którzy za pomocą kryptowalut szybko nabywają luksusowe nieruchomości i inne majątki.
Kryptowaluty są bardzo mało płynnym rynkiem. Gdyby taka wiadomość pojawiła się na rynku to wartość jakichkolwiek takich walut cyfrowych spadła by w bardzo szybkim tempie, co za tym idzie majątki wielu co kryją swe majątki w tej walucie wyparowały by w ciągu kilku dni czy tygodni.
Kto wie czy taki scenariusz nie jest w przygotowaniu. Słabość kryptowalut jest widoczna już od zeszłego roku, kiedy to Bitcoin był notowany nawet po 68 tys. dolarów. Odbicie jakie obserwowaliśmy w ostatnim czasie nie wygląda imponująco co może świadczyć, że trend spadkowy na kryptowalutach się utrzyma, a nawet przybierze na sile.
Oczywiście, wielu z nas powie, że co z inwestorami co nabyli kryptowaluty, a są mieszkańcami świata Zachodu. Myślę, że to nie stanowi problemu, każdy bowiem inwestor wie, że produkty finansowe są zawsze obarczone wysokim ryzykiem i grożą utratą dużej ilości zainwestowanych środków. Ryzyko zawsze jest po stronie inwestora, który przecież powinien umiejętnie dywersyfikować swój portfel inwestycyjny.
W poniedziałek traciły zarówno Bitcoin, jak i Ethereum, czyli dwie najbardziej znane kryptowaluty na świecie.
Poniżej wykres Bitcoina oraz Ethereum z ostatnich 10 lat:




