505 lat temu Kopernik bronił Olsztyna

Dokładnie 505 lat temu, 26 stycznia 1521 roku, Krzyżacy stali u bram Olsztyna. Dziś ten epizod wygląda jak świetna lekcja historii, w której pojawia się postać, o której zwykle myślimy w kontekście astronomii, Mikołaj Kopernik.

Po zajęciu Dobrego Miasta wielki mistrz Albrecht Hohenzollern wysłał do obrońców Olsztyna ultimatum. Kapitulacja albo zniszczenie miasta. Słowa mocne, bez cienia uprzejmości, ale trafiające na kogoś, kto nie miał zamiaru się poddać. Obronie miasta dowodził właśnie Mikołaj Kopernik, który na co dzień zajmował się sprawami gospodarczymi i administracyjnymi, a w chwilach, gdy historia robiła się gorąca, potrafił zorganizować obronę równie skutecznie jak obserwacje nieba.

Kopernik nie dał się zastraszyć. Odrzucił żądania Krzyżaków i nie tylko odpierał groźby słowem, ale też działaniem. W odpowiedzi wysłał swój oddział pod dowództwem Henryka Peryka w stronę Dobrego Miasta, gdzie doszło do potyczki z wojskami zakonu. Peryk zwyciężył i wziął kilku jeńców. To był jasny sygnał, że Olsztyn nie zamierza grać w roli biernego obserwatora, ale aktywnego uczestnika wydarzeń, który potrafi walczyć.

Kulminacją tych działań była próba zdobycia Olsztyna przez Krzyżaków 26 stycznia. Dowódca załogi z Dobrego Miasta, Wilhelm von Schaumburg, zdecydował się na atak. Ten jednak zakończył się niepowodzeniem. A sam Schaumburg tłumaczył porażkę brakiem drabin. Mury zamku w Olsztynie miały 12 metrów wysokości, co odpowiada wysokości czteropiętrowej kamienicy. To nie była budowla, którą łatwo było sforsować, nawet jeśli dysponowało się armią i ambicją. Krzyżacy, mimo prób i wysiłków, nie zdołali zdobyć miasta. Olsztyn pozostał bezpieczny, a obrona, którą prowadził Kopernik, weszła do historii jako jeden z najważniejszych momentów w dziejach miasta. 

A co z samym Hohenzollernem? Historia miała dla niego dalszy, zupełnie inny scenariusz. W 1525 roku, po latach walk i politycznych zawirowań, Albrecht Hohenzollern złożył hołd królowi Polski Zygmuntowi I Staremu. Prusy Zakonne przestały istnieć jako państwo i przekształciły się w świeckie Księstwo Pruskie, które stało się lennem Polski. Symboliczne oddanie hołdu kończyło niemal 200-letnią obecność Krzyżaków w Prusach i zmieniało na zawsze polityczną mapę regionu.

Dziś, kiedy patrzymy na Olsztyn z perspektywy wieków, łatwo zapomnieć, jak wiele zależało wtedy od determinacji kilku ludzi i mocy murów, które dziś stanowią jeden z symboli miasta. Te wydarzenia przypominają, że historia Olsztyna to nie tylko piękne krajobrazy i spokojne uliczki, ale też momenty, w których miasto musiało się obronić i udowodnić, że potrafi przetrwać. I choć Kopernika najczęściej wspominamy jako człowieka, który przewrócił świat do góry nogami, to właśnie tutaj, w Olsztynie, pokazał, że potrafi też bronić go na ziemi.

UM Olsztyn

Poprzedni artykułOlsztyn znów dał radę: 177 tys. w puszkach WOŚP
Następny artykułElbląg tradycyjnie zagrał z WOŚP. Zebrano ponad 780 tysięcy złotych
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze