Wszelkie znane, renomowane instytucje finansowe i analityczne na całym świecie w skutek globalnego kryzysu przygotowują po kilka prognoz dla inwestorów giełdowych. W obecnych czasach, gdy sytuacja na świecie jest mocno nieprzewidywalna, a raczej grozi nam światowy krach, także Radni Elbląga powinni przestać patrzeć na lokalną gospodarkę przez różowe okulary… Nic bowiem nie wskazuje, żeby założenia jakie są planowane w Elblągu na 2023 roku miały się sprawdzić… Czy debata jaką rozpoczyna grupa referendalna na czele ze Stefanem Rembelskim przyniesie poważną dyskusję o finansach miasta?

Niemcy w przyszłym roku mogą mieć spadek PKB o 3,5%! – Polska gospodarka uzależniona jest od Niemiec… Czeka nas bardzo trudny rok

Dziś, 23 listopada, w restauracji Amore Mio w Elblągu, odbyła się konferencja prasowa Stefana Rembelskiego, który jest pełnomocnikiem grupy referendalnej. Poświęcona ona była głównie sprawom gospodarki i budżetu Elbląga na 2023 rok nad którym prace rozpoczęli Radni naszego miasta.

Stefan Rembelski podczas spotkania z dziennikarzami słusznie zauważył, że polska gospodarka jest bardzo mocno uzależniona od zamówień z Niemiec.

Wszystkie analizy na dzień dzisiejszy wskazują jasno, że Niemcy w 2023 roku czeka recesja. Według prognoz OECD niemiecka gospodarka w 2023 roku ma się skurczyć o 0,5%. Natomiast prognozy np. SAXO Bank wskazują, że Niemcy mogą mieć spadek PKB w 2023 roku nawet o 3,5%. Wszystko oczywiście przy założeniu, że nie wydarzą się żadne dalsze nieprzewidywalne wydarzenia związane z eskalacją wojenną w Europie. Jeśli taki scenariusz dla niemieckiej gospodarki ma się wydarzyć to również Polska będzie miała olbrzymie problemy. Jesteśmy bowiem silnie powiązani gospodarczo z naszym zachodnim sąsiadem, jeśli tam gospodarka hamuje to również u nas nie dzieje się najlepiejmówił Stefan Rembelski.

Jest to niezwykle ważna informacja o której póki co żaden z Radnych Elbląga i władz Elbląga nie chciały mówić tak otwarcie starając się zaklinać rzeczywistość co widać we wstępnych dość optymistycznych prognozach budżetu na kolejny rok.

Wystarczy przecież spojrzeć na potężny zakład jakim w Elblągu jest Meble Wójcik – potężna ilość zamówień szła bowiem do Niemiec. Także wiele innych elbląskich firm ma swoją produkcję nastawioną na Zachód. Dodajmy do tego również fakt, iż wiele lokalnych firm z kolei do tej pory handlowało z Rosją lub wschodem Europy, teraz ten rodzaj zarabiania praktycznie wygasł…

Na koniec drobne elbląskie małe i średnie firmy usługowe, gastronomiczne i inne, które ledwo co wiążą koniec z końcem przy obecnych wzrostach kosztów pracy i energii. To też nie daje nadziei na dobry 2023 rok dla Elbląga. Grozi nam wzrost bezrobocia, a nie łatwy kolejny rok jak poprzednie gdy była koniunktura.

Czy zatem Elbląg doczeka się poważnej dyskusji na temat budżetu na 2023 rok? Stefan Rembelski proponuje budżet ostrożnościowy

Kryzys czują już zwykli elblążanie. Inflacja zjada z każdym miesiącem oszczędności życia, a w małych firmach (bardzo duża ilość w Elblągu) dzieje się coraz gorzej i wielu pracowników drży o swoje miejsca pracy i przyszłość swoich rodzin.

Niestety, w mediach społecznościowych oraz na profilach Radnych Elbląga póki co temat strachu i powagi sytuacji przed planowaniem budżetu dla Elbląga na 2023 rok nie pojawia się zbyt mocno. Również we wstępnych założeniach budżetu widać, że władze miasta oparły się na założeniach prognoz Ministerstwa Finansów i po prostu uważają, że wystarczy przyjąć założenia takie jak robiło się w poprzednich latach w porównaniu do danych krajowych.

Nie jest to najlepszy tok myślenia, gdyż niestety od czasu wybuchu wojny na Ukrainie nic nie jest już w globalnym świecie finansów tak jak było.

Tymczasem w Elblągu planuje się:

711 milionów złotych dochodów w budżecie w 2023 roku w porównaniu z 720 milionami w 2022 roku

Patrząc na to jak miasto nie tak dawno robiło wielkie koferencje o oszczędnościach jakie czekają elblążan to wydaje się, że takie wstępne założenia w budżecie są mocno na wyrost.

Projekt budżetu miasta jest przeszacowany po stronie dochodów o ok. 13 milionów złotych. Natomiast strona wydatkowa jest niedoszacowana na kwotę 21 milionów złotych. Jeśli taki budżet w projektowanej wersji zostałby przyjęty, to w ciągu roku budżetowego, powstanie dziura budżetowa w wysokości około 34 miliona złotych! Warto by Radni o tym pamiętali w czasach, gdy tak trudno pozyskać obecnie na świecie finansowanie zewnętrzne. Lepiej stworzyć budżet oszczędnościowy, lepiej by budżet był z nadwyżką, niż gdyby miało zabraknąć pieniędzysłusznie zauważa Stefan Rembelski, pełnomocnik grupy referendalnej.

Grupa referendalna podejmuje niezwykle trudny temat w dyskusji publicznej dla zwykłego elblążanina jednak jest on bardzo ważny dla portfela każdego z elblążan, a czasy wymagają poważnej dyskusji na ten temat niż zamiatania sprawy pod dywan…

Czy Elbląkie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji zostanie sprzedane?

Podczas konferencji padły niepokojące informacje odnośnie EPWiK. Istnieją bowiem pogłoski, że spółka miejska mogłaby być przygotowywana do sprzedaży. Czy miasto w skutek złej sytuacji finansowej lub źle zaplanowanego budżetu na przyszły rok zdecyduje się na taki ruch?

Stefan Rembelski stwierdził, że ma informację z dwóch niezależnych źródeł o tym, że trwają prace analityczne nad… prywatyzacją Elbląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji.

Chcemy przed tym przestrzec i uwrażliwić zarówno radnych jak i mieszkańcówstwierdził Stefan Rembelski.

Dla elblążan byłaby to katastrofalna wiadomość jeśli tak strategiczna spółka miejska mająca wpływ na znaczący koszt życia mieszkańców miałaby być poza kontrolą miasta.

Sprawie na pewno trzeba się mocno przyglądać.

Nauka Jest OK
Poprzedni artykułWolontariusze do zbiórki żywności poszukiwani
Następny artykułWeekendowe, zimowe warsztaty dla dzieci i opiekunów w Światowidzie
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze