Wielu polityków wypowiada się w ostatnim czasie na temat Ukrainy. Nie ma jednak wielu, którzy w czasie trwającej tam wojny z Rosją postanawiają się wybrać do Ukrainy by zobaczyć ogrom tragedii na własne oczy. Taką możliwość miał senator Jerzy Wcisła (Koalicja Obywatelska), który przebywał tam na zaproszenie Rady Najwyższej Ukrainy.

Kulisy wizyty na Ukrainie – jak wygląda sytuacja na froncie?

Senator Jerzy Wcisła przybył do Ukrainy w gronie 18 przedstawicieli z 9 krajów: Austrii, Belgii, Estonii, Irlandii, Litwy, Kanady, Rumuni, Włoch. Tworzyli oni Globalną Sieć Parlamentarną „Zjednoczeni dla Ukrainy”.

Podróż na Ukrainę przebiegła dłużej niż przewidywali organizatorzy. Było sporo postojów by oczekiwać na bezpieczny przejazd. We Lwowie grupa parlamentarzystów trafiła na alarm bombowy. W jedną stronę podróż trwała 16 godzin, w drugą 14 godzin. Przejazd obwarowany był ścisłymi procedurami do których wszyscy musieli się dostosować. Uczestnicy wizyty nie mieli prawa używać programów lokalizujących urządzenia.

Najważniejszym celem naszej misji, było odbycie spotkań z przedstawicielami władz Ukrainy i liderami różnych organizacji. Odbyliśmy aż 9 takich spotkań, m.in. z prokuratorem generalnym, przewodniczącym Rady Najwyższej Ukrainy, wicepremierem ds. integracji Ukrainy z UE i NATO Olhą Stefaniszyną, przedstawicielami ministerstw obrony, spraw wewnętrznych, sprawiedliwości.

Podczas tych spotkań udało nam się opracować 7 punktowe stanowisko, w którym chcemy wezwać rządy do:

  • Natychmiastowego zwiększenia dostaw wszystkich rodzajów potrzebnych broni do Ukrainy – bez alogicznego podziału na defensywne czy ofensywne.
    • To Rosja jest agresorem – Ukraina ma prawo się bronić.
  • Utworzenie międzynarodowego trybunału ds. zbrodni wojennych Rosji.
  • Zwiększenie sankcji i ich bezwzględne przestrzeganie.
  • Nadanie Ukrainie statusu kandydata do UE i rozpoczęcie negocjacji akcesyjnych.
  • Stworzenie ambitnego planu odbudowy Ukrainy po wojnie.
  • Uruchomienie europejskiej pomocy humanitarnej.
  • Wsparcie gospodarki ukraińskiej w relacjach z UE.

Niestety gdzieś w trakcie trwania tej wojny ucieka nam niezwykle ważny temat.

Do Rosji deportowano ok. 1 mln Ukraińców, z tego 200 tys. to dzieci! Dzieci są izolowane od rodziców, trafiają do sierocińców i w trybie przyspieszonym są adoptowane przez rosyjskie rodziny. poinformował senator Jerzy Wcisła

Ukraina pogrążona w wojnie ma olbrzymie trudności by zabezpieczyć ślady takich działań, by w przyszłości dotrzeć do tych dzieci, które aktualnie teraz trafiają do Rosji.

Ze względu na aspekt chociażby powyższej sprawy świat Zachodu powinien zrobić wszystko by wojna zakończyła się jak najszybciej. Oby nie było więcej dramatów rodzin jakie codziennie odbywają się na Ukrainie.

Nie myślałem, że dożyję takich czasów i boję się, że ta wojna może rozlać się na Polskę, Europę, świat – jeśli nie zareagujemy odpowiednio.- podsumował senator Jerzy Wcisła

Kto straszy Senatora?

Senator Jerzy Wcisła wraz ze swoim biurem i współpracownikami mocno włączył się w pomoc dla Ukrainy. Niestety w ostatnim czasie jak dowiedzieliśmy się podczas konferencji prasowej taka aktywna postawa spotkała się ze sprzeciwem przez tzw. „anonimowych bohaterów” . Do biura napływają maile i groźby. 14 kwietnia został wysłany mail o podłożeniu bomby w biurze senatora.

Oczywiście, wiem, że dzisiaj w przestrzeni publicznej jest szerokie przyzwolenia dla szkalowania polityków i pewnie to ośmiela wielu do kierowania takich gróźb. Dlatego przekazuję informacje policji, wierząc, że dość szybko ustalą autora – czy autorów – tych maili – i staną oni przed sądem. poinformował Senator Jerzy Wcisła

Nasza Dieta
Poprzedni artykułGrają o piłkarskie medale
Następny artykułZMP i LIS zapraszają na seminarium Forum Rozwoju Lokalnego
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze