W piątkowy wieczór po przerwie związanej z rozgrywkami kadr na parkiet wróciły szczypiornistki elbląskiego Startu. Tym razem nasze zawodniczki podejmowały na własnym parkiecie beniaminka PGNiG Superligi Koronę Handball Kielce. Rywalki przyjechały do Elbląga jako ostatnia drużyna tabeli z 1 punktem zdobyty w dotychczasowych 5 spotkaniach i wydawało się, że to elblążanki zwłaszcza ze wsparciem żywiołowej publiczności można było uznać za faworytki tego starcia.

Mecz rozpoczął się dobrze dla zawodniczek z Kielce, które szybko wyszły na 2 bramkowe prowadzenie. Elblążanki szybko jednak wyrównały i przez większość pierwszej połowy oglądaliśmy wyrównane spotkanie. W końcówce tej części spotkania 3 bramkową przewagę zdobyły elblążanki, ale przyjezdne nie pozwoliły szczypiornistkom Startu utrzymać tej przewagi i przed przerwą zniwelowały ją do jednego trafienia. Po 30 minutach na tablicy wyników widniał rezultat 18:17. W drugiej połowie elblążanki z minuty na minutę osiągały jednak większą przewagę która sięgała nawet 7 oczek. Ostatecznie elblążanki wygrały to spotkanie 37:31 i mogły cieszyć się z kompletu punktów. Warto zaznaczyć fakt, że 68 bramek jakie oglądaliśmy podczas tego spotkania jest rekordem tegorocznych rozgrywek. Wcześniej najwięcej bramek w tym sezonie PGNiG Superligi padło w spotkaniu 5 kolejki pomiędzy Suzuki Koroną Handball Kielce a MKS Piotrcovia Piotrków Tryb. W którym padło 67 bramek.

Po tym spotkaniu Start awansował na 5 miejsce w tabeli. W kolejnym meczu elblążanki podejmą 24 października MKS FunFloor Perła Lublin

Start Elbląg – Suzuki Korona Handball Kielce 37:31 (18:17)

Nasza Dieta
Poprzedni artykułGazeta Bogaty Region już dostępna – co w najnowszym numerze?
Następny artykułMega promocje w weekend w sieci Carrefour! – Kup dwa produkty, trzeci gratis
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze