Spotkaniem z policjantami i ukaraniem 2500-złotowym mandatem zakończył swoją nieodpowiedzialną podróż pewien rowerzysta. Funkcjonariusze, którzy wracali po służbie do domu, zainterweniowali na niebezpieczne manewry cyklisty. Przeprowadzone badanie stanu trzeźwości wykazało, że mężczyzna jechał rowerem mając ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie.
 
W poniedziałek (04.07) po godz. 20:00 policjanci z braniewskiej „patrolówki” – sierż.szt. Agata Krztoń oraz st.sierż. Oskar Kamiński skończyli 12-godzinną zmianę. Pomimo zdjętego munduru i czasu wolnego po służbie – nie przestali się troszczyć o bezpieczeństwo mieszkańców, co udowodnili chwilę później, gdy w trasie powrotnej do domu dostrzegli niebezpiecznego kierującego. Z relacji policjantów wynikało, że rowerzysta zatoczył się z chodnika na jezdnię, stwarzającym tym samym zagrożenie nie tylko dla siebie, ale i innych uczestników ruchu. Reakcja funkcjonariuszy na zastaną sytuację mogła być tylko jedna – uniemożliwienie dalszej jazdy cykliście. Tak też się stało. Policjanci wezwali na miejsce umundurowany patrol, który zbadał stan trzeźwości mężczyzny. Okazało się, że w chwili interwencji miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Za popełnione wykroczenie został ukarany mandatem w wysokości 2500 złotych.

kom. Jolanta Sorkowicz
Oficer prasowy KPP w Braniewie

Acapulco Beach Plaża Suchacz
Poprzedni artykuł„Z życia trzeba cieszyć się każdego dnia”
Następny artykułPozorna „okazja” okazała się oszustwem
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze