Brakiem rozsądku wykazał się pewien mieszkaniec Braniewa, który zadzwonił na numer alarmowy. Mężczyzna wezwał pogotowie, aby załatwić sobie i koledze bezpłatny transport do fromborskiego szpitala, gdyż jak stwierdzili chcieli „odpocząć od alkoholu”. Wezwanie było bezpodstawne, a zgłaszającym nic nie dolegało. Teraz nieodpowiedzialny mieszkaniec będzie musiał zmierzyć się z konsekwencjami swojego zachowania.

W poniedziałek (22.02.2021r.) oficer dyżurny braniewskiej komendy został powiadomiony o awanturujących się mężczyznach na terenie miasta. Patrol prewencji po dotarciu we wskazane miejsce zastał zespół pogotowia ratunkowego oraz znajdujących się pod działaniem alkoholu 42 i 25-latka. Z ustaleń policjantów wynikało, że chwilę wcześniej 25-latek zadzwonił na numer alarmowy i wezwał karetkę, gdyż jak wtedy twierdził – źle się czuł. Prawda była jednak zupełnie inna. Okazało się, że zgłaszający potrzebował innego rodzaju pomocy – chciał zapewnić sobie i koledze bezpłatny transport do fromborskiego szpitala, gdyż obaj postanowili „odpocząć od alkoholu”. Policjanci przeprowadzili z mężczyznami ostrzegawczą rozmowę sporządzając wniosek do sądu za fałszywe zgłoszenie. Teraz za bezpodstawne wezwanie służb ratunkowych 25-latek odpowie przed sądem.

Policjanci przypominają i ostrzegają:
z numerów alarmowych należy korzystać z rozwagą. Areszt, ograniczenie wolności, grzywna do 1500 zł to kary jakie kodeks wykroczeń przewiduje za bezzasadne wzywanie służb. Interweniując wczoraj w Braniewie funkcjonariusze oraz medycy zaangażowani byli w przeprowadzanie bezzasadnych czynności. Poświęcali czas, który powinien zostać przeznaczony na szeroko rozumianą ochronę bezpieczeństwa. A przecież mogliby wtedy udzielać pomocy tym, którzy naprawdę jej potrzebują.

podkom. Jolanta Sorkowicz
Oficer prasowy KPP w Braniewie

baner 2
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze