Trefl leci do Lublina, Zhang Jingyin ląduje w Gdańsku

Piątkowy wieczór będzie oznaczał spory, siatkarski ruch na gdańskim lotnisku. O 19:50 z Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy zawodnicy i sztab szkoleniowy Trefla Gdańsk wystartują Ryanairem do Lublina na sobotni mecz z LUK-iem, a godzinę później, o 20:50, w Gdańsku wyląduje nowy zawodnik Trefla, Chińczyk Zhang Jingyin. Przyjmujący sobotni mecz obejrzy jeszcze w telewizji, a na żywo z PlusLigą zapozna się w ERGO ARENIE w niedzielę 19 lutego. Z Lublina w telewizji zobaczy z pewnością mecz pełen walki, bo jak mówi trener Igor Juricić to niezwykle ważne starcie i dla Trefla i dla zespołu trenera Daszkiewicza. – Sobotnie spotkanie myślę, że jest tak samo ważne dla nas, jak i dla Lublina. Każdy chce wygrać, ponieważ te punkty będą bardzo istotne w kontekście fazy play-off. A nasz cel jest taki, by po rundzie zasadniczej być w najlepszej ósemce i jedziemy do Lublina z jasnym nastawieniem – mówi trener gdańszczan.

Siatkarze Trefla Gdańsk ostatni ligowy mecz rozegrali dwa tygodnie temu w Jastrzębiu-Zdroju, a później, 1 lutego, mierzyli się z Grupą Azoty ZAKSĄ w ramach ćwierćfinału TAURON Pucharu Polski. Mecz, w którym mieli podejmować w ubiegły weekend Indykpol AZS został przełożony na piątek 24 lutego z uwagi na niedostępność hali w pierwotnym terminie. To oznaczało, że przed meczem w Lublinie mieli jedną z dłuższych przerw w obecnym sezonie. – Pierwsza część tego sezonu oznaczała sporo meczów z rzędu, nie mieliśmy dużo czasu na pracę na treningach. Wygrane w spotkaniach przekładały się na atmosferę w zespole, pozytywną energię. Teraz za nami trzy ciężkie mecze – dwa z ZAKSĄ i jeden z Jastrzębskim Węglem. To były trzy trudne mecze z dwoma bardzo dobrymi przeciwnikami. Z pierwszego i drugiego spotkania byliśmy zadowoleni z naszej gry, choć tylko jedno z nich wygraliśmy, a ostatni mecz pucharowy z kędzierzynianami nie ułożył się po naszej myśli. Jednak to też dało nam kolejny impuls i dobrze przepracowaliśmy tę długą przerwę, którą teraz mieliśmy po meczu w Kędzierzynie-Koźlu. Po tych 10 dniach jesteśmy głodni gry. Sobotnie spotkanie myślę, że jest tak samo ważne dla nas, jak i dla Lublina. Każdy chce wygrać, ponieważ te punkty będą bardzo istotne w kontekście fazy play-off. A nasz cel jest taki, by po rundzie zasadniczej być w najlepszej ósemce i jedziemy do Lublina z jasnym nastawieniem – mówi trener Trefla Gdańsk Igor Juricić. Warto zaznaczyć, że LUK Lublin zajmuje obecnie 10. miejsce w ligowej tabeli, ale do 8. PSG Stali Nysa traci tylko trzy punkty. Trefl jest na 7. miejscu z czterema „oczkami” więcej od lublinian, ale gdańszczanie mają dwa zaległe mecze, które rozegrają odpowiednio 24 lutego z Olsztynem w ERGO ARENIE oraz 8 marca na wyjeździe w Lubinie.

Przed sobotnim meczem nie sposób nie wspomnieć o sytuacji kadrowej Trefla, bowiem w Kędzierzynie 1 lutego staw skokowy skręcił Karol Urbanowicz. – Do Lublina lecimy pełnym składem, ale nie wiemy jeszcze, czy Karol Urbanowicz zagra w tym meczu. Prawdę mówiąc, to od początku tego sezonu mamy sporo problemów z kontuzjami, ale skupialiśmy się na trenowaniu, na rotowaniu zawodnikami, nie mówiliśmy o tym za dużo. Karol do treningów wrócił zaledwie wczoraj, także leci do Lublina, ale zobaczymy, czy zagra w meczu. Nie chcemy ryzykować, ocenimy w dniu meczowym, czy może wejść na boisko – dodaje trener Juricić. Drużyna Trefla Gdańsk, korzystając z połączenia lotniczego Ryanairem między Gdańskiem a Lublinem w piątkowy wieczór, wyjątkowo na mecz ligowy udaje się samolotem. Co ciekawe, godzinę po tym gdy „gdańskie lwy” odlecą z Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy, na tym samym lotnisku wyląduje nowy zawodnik Trefla, chiński przyjmujący Zhang Jingyin. – Jingyin przylatuje do Polski z Pekinu, a w drodze do Gdańska ma przesiadkę w Warszawie. Sam lot do stolicy trwa 12 godzin, a dodatkowo między Polską i Pekinem jest różnica czasu wynosząca 7 godzin. Gdy dostaliśmy plan podróży zawodnika i zobaczyliśmy, że ląduje w Warszawie około godz. 16, mieliśmy pomysł, by udał się prosto do Lublina i zobaczył sobotni mecz na żywo, jednak po chwili namysłu uznaliśmy, że po tak długiej podróży i zmianie stref czasowych lepiej będzie, gdy w sobotę odpocznie w Trójmieście, mecz obejrzy w telewizji, a na żywo z PlusLigą zapozna się w niedzielę 19 lutego w starciuTrefla z Aluronem CMC Wartą Zawiercie w ERGO ARENIE i przy wsparciu najlepszych, pomorskich kibiców. W poniedziałek o godz. 11 w ERGO ARENIE odbędzie się konferencja prasowa z przedstawieniem nowego zawodnika, a o 15:30 odbędzie on pierwszy trening z drużyną – mówi Justyna Gdowska, rzecznik prasowy Trefla Gdańsk.

Początek sobotniego meczu w Lublinie w sobotę o godz. 20:30, transmisja w Polsacie Sport.

Trefl Gdańsk – Biuro prasowe 


Poprzedni artykułPorażka z liderem PlusLigi
Następny artykułWarmia, Mazury i Powiśle – Opis regionu
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze