Malarstwo Olgi Boznańskiej po raz pierwszy w Gdańsku

Ponad 50 prac jednej z najwybitniejszej polskiej artystki przełomu XIX i XX wieku będzie można zobaczyć w Muzeum Gdańska od niedzieli, 3 grudnia 2023 roku, aż do 16 maja 2024 roku. W lutym odbędzie się cykl wydarzeń poświęconych wystawie czasowej, w tym oprowadzania kuratorskie oraz spotkania z specjalistami i opiekunami zbiorów z Muzeum Narodowego w Krakowie.

– Po raz pierwszy artystka doczekała się samodzielnej wystawy w Gdańsku prezentującej jej twórczość, która zyskała szerokie grono sympatyków i naśladowców w naszym kraju i na całym świecie – mówi Waldemar Ossowski, dyrektor Muzeum Gdańska. – Dzięki uprzejmości i współpracy z Muzeum Narodowym w Krakowie w naszym mieście zaprezentujemy ponad 50 wyjątkowych prac, a także podczas „Lutego z Boznańską” w przyszłym roku odbędą się spotkania tematyczne poświęcone wystawie czasowej.   

Na wystawie czasowej w Ratuszu Głównego Miasta zaprezentowane zostaną obrazy z różnych okresów twórczości artystki i jej zainteresowania tematyczne.

Z Krakowa przez Paryż do serc i umysłów pokoleń

Olga Boznańska (1865-1940)  należy do grona najwybitniejszych indywidualności sztuki polskiej przełomu XIX i XX wieku. wieku. Urodzona w Krakowie z matki Francuzki i ojca Polaka, odebrała w historycznej stolicy Polski wstępne, możliwe wówczas dla kobiet wykształcenie artystyczne. Naukę malarstwa kontynuowała w Monachium, a zachęcona sukcesami odniesionymi na skalę europejską w 1898 r. osiadła w Paryżu, stolicy ówczesnego artystycznego świata. Tam rozwinęła się jej kariera międzynarodowej portrecistki, która trwa do dziś.

– Twórczość malarska Olgi Boznańskiej wyrosła w atmosferze nostalgii, ale i fermentu i ożywienia intelektualnego Krakowa fin de siècle. Zainspirowana, podobnie jak Manet, malarstwem Velazqueza, bliska jest duchem koncepcji kolorystycznych Jamesa Whistlera – mówi Urszula Kozakowska z Muzeum Narodowego w Krakowie. – W pierwszych paryskich latach Boznańska tworzyła podczas długich i nużących seansów. Malowała nostalgiczne portrety, z których najefektowniejsze pochodzą z lat 1910 – 1918, kiedy to subtelne, delikatnie zamglone wizerunki w jasnych, rozbielonych barwach, zwracały uwagę wytwornymi strojami, wyrafinowaną biżuterią, a nade wszystko błyszczącymi oczami i rękami modela. Paryż, z którym związała się do końca życia, i który dawał jej, możliwość realizacji marzeń i bycia artystką. A to było dla niej najważniejsze, bo – jak sama podkreślała – z chwilą, kiedy nie będzie już mogła więcej malować, powinna przestać żyć.

„Krajobrazu nie można posadzić na kanapie”

Boznańska umieszczała ludzi w nieokreślonej bliżej przestrzeni, ujmując  zazwyczaj do kolan, siedzące na kanapie lub w fotelu, oświetlone przytłumionym, rozproszonym światłem, perfekcyjnie rejestruje charakter i nastrój modela. Podobnie w autoportretach, w których zawsze zachowywała obiektywizm i z odwagą ukazywała swoją coraz starszą, nie zawsz doskonałą twarz. Po 1918 roku paleta barwna Boznańskiej uległa ściemnieniu, dominują wówczas brązy, coraz częściej też wykorzystuje kolor i fakturę podobrazia, które z czasem stają się coraz większe, a rysunek coraz bardziej szkicowy.

Obok portretów w dorobku artystycznym Boznańskiej ważne miejsce zajmują martwe natury. Są to zazwyczaj niewielkie, szkicowo malowane kompozycje, które powstawały okazjonalnie, czasem podczas braku modeli, czasem jako prezenty dla gości. Nader piękne są wizerunki zawsze obecnych w jej pracowni kwiatów malowane z zachowaniem ich subtelności i gry barw.

W dorobku malarskim Boznańskiej pojawiają się również pejzaże. Zgodnie z relacją Mariana Turwida, który odwiedził Olgę Boznańską w 1937 roku i zamieścił relację na łamach czasopisma Tęcza, miała ona powiedzieć, że:

„[…] pejzaż jest strasznie trudny. Krajobrazu nie można posadzić na kanapie i kazać mu przychodzić kilkanaście razy do pracowni […]”

Artystka tworzyła obrazy tego typu wyłącznie dla siebie. Dlatego też te niewielkie kompozycje są niezwykle brawurowymi dziełami, w których artystka pozwalała sobie na większą swobodę i odwagę twórczą. 

Wystawa czasowa obejmie trzy sale wystaw czasowych Ratusza Głównego Miasta i zaprezentuje obrazy w ujęciu chronologicznym. Uzupełnią ją pamiątki po Oldze Boznańskiej związane z jej pracownią malarską – palety, pędzle czy wciąż nadające się do pracy i niezaschnięte jej farby w tubkach.

Luty z Boznańską

Począwszy od 2024 roku do Muzeum Gdańska zawitają miesiące tematyczne poświęcone wystawo czasowym. Spotkania, prelekcje, debaty będą zazwyczaj odbywały się w czwartki o godz. 17.00, zaś w soboty o godz. 11.00 odbywać się oprowadzania kuratorskie. Udział w tych pierwszy jest wolny, zaś w uprowadzaniach kuratorskich będzie można wziąć udział po wykupieniu biletu wstępu do danego oddziału. Z tematyką wystawy będą mogli się również zapoznać seniorki i seniorzy w ramach programu edukacyjnego Seniorzy do Muzeum! Pełen program zostanie ogłoszony w styczniu 2024 roku.

Wystawę „Olga Boznańska. Z kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie” będzie można zwiedzić od niedzieli, 3 grudnia 2023 roku do 16 maja 2024 roku w salach wystaw czasowych na II piętrze Ratusza Głównego Miasta przy ul Długiej 46/47. Wystawa będzie nieczynna w poniedziałki (dni wolnego wstępu) oraz wtorki (w sezonie zimowo-wiosennym). Informacje o godzinach otwarcia wystawy i ceny biletów i możliwość ich zakupu online są dostępne na stronie muzeumgdansk.pl

Wystawa czasowa „Olga Boznańska. Z kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie”

  • Kiedy: 3 grudnia 2023 – 16 maja 2024
  • Gdzie: Ratusz Głównego Miasta, ul. Długa 46/47
  • Godziny otwarcia: muzeumgdansk.pl
  • Ceny biletów: 23 zł (normalny), 16 zł (ulgowy), 60 zł (rodzinny; 2-8 os.)
  • Nieczynne: poniedziałki, wtorki
  • Wernisaż wystawy: 2 grudnia (sobota), godz. 16.00 (wstęp wolny)

Olga Helena Karolina Boznańska h. Nowina (ur. 15 kwietnia 1865 w Krakowie, zm. 26 października 1940 w Paryżu) – polska malarka, portrecistka, przedstawicielka modernizmu. Od 1898 zamieszkała w Paryżu. Członkini szkoły monachijskiej, Towarzystwa Artystów Polskich „Sztuka” i Société nationale des beaux-arts.

Andrzej Gierszewski
Muzeum Gdańska


Poprzedni artykułGdańskie Wody mają już 30 lat
Następny artykułOlimpia odrabia straty. W środę spotkanie z rezerwami Lecha Poznań
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze