Licytacje za nami, czekają podliczenia. Gdynia na 31. finał WOŚP

Ależ to były emocje! Wyjątkowe fanty, gorące licytacje i specjalne pokazy, a ulice pełne kwestujących wolontariuszy. Gdynia grała z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy, która w weekend (i nie tylko) zbierała środki już po raz 31. – tym razem na zakup sprzętu przydatnego w walce z sepsą. Sprawdźcie, co w niedzielę działo się w mieście i co przygotowały cztery gdyńskie sztaby.

Gdynia grała z WOŚP – to cztery sztaby działające na terenie miasta, setki wolontariuszy w różnym wieku i, co najważniejsze, setki tysięcy złotych, które prosto z nadmorskich puszek i aukcji powędrowały na konto organizacji. Wydarzenia związane z orkiestrowym graniem w mieście rozłożyły się na dwa dni: sobotę i niedzielę, a niektóre z internetowych aukcji (z niebagatelnymi kwotami licytacji) będą jeszcze trwać.

O tym, co działo się w przeddzień „właściwego”, 31. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy (w sobotę, 28 stycznia) informowaliśmy na Gdynia.pl. Niedziela to już kumulacja największej akcji charytatywnej w Polsce, gdy na ulicach w całym kraju pojawili się wolontariusze kwestujący do słynnych puszek z serduszkiem.

Z puszkami w miasto

W Gdyni znów do akcji włączyły się setki ochotników, którzy chłodną, styczniową niedzielę postanowili spędzić w pozytywny sposób. Najwięcej, już w zasadzie tradycyjnie, w sztabie „Gdynia dla Orkiestry” – YMCA była centrum operacyjnym dla ponad 900 wolontariuszy WOŚP. Bez znaczenia, dla jakiego sztabu, kwestujących można było spotkać dosłownie wszędzie: w głównych punktach miasta, przy ruchliwych przejściach, spacerowych traktach, w centrach handlowych i przy dworcach.

Do tradycyjnej zbiórki datków, od której tak naprawdę rozpoczynała się historia WOŚP przyłączały się także osoby sprawujące ważne funkcje publiczne. W Gdyni, m.in. w okolicach skweru Kościuszki czy w Orłowie spacerowicze mogli spotkać m.in. przewodniczącą Rady Miasta Gdyni Joannę Zielińską, posłankę Henrykę Krzywonos-Strycharską czy senatora Sławomira Rybickiego.

– To ważny dzień dla nas wszystkich, bo Jurek 31 lat temu otworzył nasze serca. Ja rzeczywiście dzisiaj dwukrotnie, w Orłowie zbierałam pieniądze, a serca gdynian – może nie tylko gdynian, ale wszystkich obecnych w Gdyni – są wspaniałe, zasilili moją puszkę bardzo konkretnymi pieniędzmi, prawie skończyły mi się serduszka. (…) Liczy się cel, dla jakiego są zbierane te środki. Miałam w rodzinie przypadek sepsy, półtoraroczny bratanek, który jest teraz dorosłym mężczyzną wyszedł z tego i wiemy, jak trzeba diagnozować to wszystko, to bardzo ważne – mówiła Joanna Zielińska, przewodnicząca Rady Miasta Gdyni, która sama została jedną z wolontariuszek WOŚP.

Kup pamiątkę, wspomóż orkiestrę

Czym byłyby jednak finały, gdyby nie emocjonujące licytacje i sklepiki charytatywne? To jeden z najważniejszych i najbardziej wyczekiwanych elementów corocznego grania. Kto da więcej? Kto wylosuje najciekawszą nagrodę? Kto upoluje unikatowe przedmioty, których nie da znaleźć się w regularnej sprzedaży? Okazji do udziału w aukcjach było w Gdyni kilka.

Już od niedzielnego południa aż do wieczora licytacje i zabawy fantowe – a w przerwach także muzyczne akcenty – pojawiły się w centrum handlowym Batory. Tam zainteresowani mogli wzbogacić swoją kolekcję m.in. o gadżety związane z Arką Gdynia, w tym przede wszystkim jej koszykarskimi zespołami, kalendarze, książki czy zabawki i pluszaki dla najmłodszych. Wśród prowadzących także Joanna Zielińska, przewodnicząca Rady Miasta Gdyni.

Licytacje i zabawy, w których pomaganie można było połączyć z ciekawymi zdobyczami dla siebie odbywały się też w Centrum Riviera (tutaj bazował sztab In Gremio i Pierwszej Społecznej Szkoły Podstawowej w Gdyni) oraz w nowoczesnym budynku Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 8 przy ul. Wiczlińskiej (sztab Wiczlino dla Orkiestry).

Wielu gdynian, jak co roku, czekało jednak na wieczorne licytacje w Teatrze Miejskim im. Witolda Gombrowicza. To tutaj, na deskach sceny, na której na co dzień pracują aktorzy za mikrofony chwycili: wiceprezydent Gdyni Michał Guć wraz z małżonką Iwoną oraz Beata Buczek-Żarnecka, znana i lubiana aktorka miejskiego teatru.

Pracy przed prowadzącymi było co nie miara, bo na nowych właścicieli czekał ogromny stół pełen książek, obrazów, zabawek, gadżetów i voucherów, biżuterii od lokalnych firm, pamiątek z logotypem WOŚP i kilkanaście szczególnych fantów, na czele z teatralną sukienką, miodem z pasieki na dachu gdyńskiego Urzędu Miasta czy… noclegiem w bunkrze i pięknymi zegarami okrętowymi, które wręcz muszą kojarzyć się z Gdynią.  

W ten sposób sztab działający przy Teatrze Miejskim pozyskał tysiące złotych, które zasiliły konta Orkiestry. A gdynianie – wyjątkowe przedmioty, które mogą wykorzystać lub po prostu przekazać na ponowną licytację. Dość powiedzieć, że zlicytowanie wszystkich rzeczy zajęło obrotnym prowadzącym ponad cztery godziny!

– Dużo dobrych emocji, dużo uśmiechu i przede wszystkim ogromna hojność gdynian, którzy tłumnie zebrali się w teatrze i licytowali zarówno vouchery, pamiątki, przydatne rzeczy, ale licytowali też rzeczy, które niekoniecznie się komukolwiek przydadzą, lecz dają ten wspaniały pretekst do przekazania środków na WOŚP. Bardzo się cieszę i bardzo dziękuję wszystkim, którzy dzisiaj byli tutaj, w teatrze, którzy dołożyli swoją cegiełkę do 31. Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Liczę na to, że za rok znowu spotkamy się w jeszcze większym gronie i będziemy wspierać to dzieło – mówił Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji.

Atrakcje połączone z kwestowaniem uzupełniły też m.in. kursy zorganizowane przez fanów komunikacji miejskiej. Z gdyńskiego dworca można było przejechać się piętrowym autobusem do Sopotu, specjalną linią autobusową 31G – to wyjątkowe połączenie przygotowało Pomorskie Stowarzyszenie Sympatyków Transportu Miejskiego.

Było też coś dla fanów architektury i zaglądania tam, gdzie na co dzień wejść nie można. Do zakamarków budynku YMCA przy ul. Żeromskiego zabrał chętnych Mirosław Studniak. Spacer w ramach cyklu „Piękno Detalu Architektury Gdyni” spiął się w niedzielnym kalendarzu z otwarciem wystawy „Architektura od morza” – to wyjątkowa kolekcja złożona ze zdjęć autorstwa Magdy Korzewskiej oraz Tomasza Lelity.

To jednak jeszcze nie koniec – choć o godzinie 21:00 wszyscy wolontariusze zdali swoje puszki do sztabów, to orkiestra nadal gra w internecie. Trwają (od kilku godzin do nawet kilkunastu dni) aukcje gdyńskich sztabów na Allegro (sztab In Gremio i PSSP w Gdynisztab „Gdynia dla Orkiestry”), z których dochód uzupełni łączną kwotę zbiórki 31. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Miejmy nadzieję, że rekordową – wszystkie środki zostaną przekazane na rzecz doposażenia polskich szpitali w sprzęt niezbędny do walki z sepsą.

Kamil Złoch
UM Gdynia

Poprzedni artykułSoboty z Bankowcem
Następny artykułGdynia: Nadchodzi czas na wybór przedszkola
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze