Za nami kolejny sportowy weekend. Zobacz jak poradziły sobie drużyn z regionu

Za nami kolejne ligowe emocje. Z bardzo dobrej strony zaprezentowali się zwłaszcza piłkarze. Jedyną drużyną piłkarską, która nie odniosła zwycięstwa był Stomil Olsztyn, który musiał uznać wyższość inne drużyny z naszego regionu, Arki Gdynia. Warto zaznaczyć tutaj bardzo cenne zwycięstwa Sokoła, który okazał się lepszy na wyjeździe od KKS Kalisz oraz Chojniczanki która pokonała lidera Stal Rzeszów. Cenne zwycięstwo odniosła również gdańska Lechia. Z dobrej strony zaprezentowali się również szczypiorniści. Zarówno gdańszczanie jak i zawodnicy z Kwidzyna odnieśli cenne zwycięstwa. Grali również koszykarze oraz siatkarze.

Kociewskie Diabły przegrały z Kotwica Kołobrzeg

W piątek 3 grudnia Kociewskie Diabły podejmowały Kotwicę Kołobrzeg. Przed tym spotkaniem wyżej w tabeli byli goście i to w nich upatrywano faworyta tego spotkania. Początek meczu był wyrównany z małym akcentem na korzyść gości, którzy po pierwszej kwarcie prowadzili 18:14. W drugiej kwarcie obraz meczu nie uległ zmianie i wciąż minimalnie lepsi byli goście, którzy wygrali również tę kwartę i na przerwę schodzili prowadząc 40:33. Niestety po przerwie bardziej zarysowała się przewaga Kotwicy. Rywale wygrali trzecią część meczu 30:14 co zmniejszyło znacznie szansę na odwrócenie losów tego meczu na korzyść SKS-u. Starogardzianie co prawda wygrali czwartą kwartę 21:19 ale ale całe spotkanie padło łupem gości, którzy wygrali je 89:68. Po tym spotkaniu Kociewskie Diabły zajmują 11 miejsce w tabeli 1 ligi. Szansę na kolejne punkty starogardzianie będą mieli 11 grudnia, kiedy zagrają w Krakowie z miejscowym AZS AGH.

SKS Starogard Gdański – Kotwica Kołobrzeg
68:89 (14:18, 19:22, 14:30, 21:19)

Trzecia z rzędu wygrana Trefla

Koszykarze z Sopotu w piątkowy wieczór podejmowali MKS Dąbrowę Górniczą. Wyższa ligowa pozycja oraz atut własnego boiska stawiał gospodarzy w roli małego faworyta. Potwierdziło się to na początku spotkania i gospodarze szybko wyszli na prowadzenie 12:0. Goście z czasem co prawda zniwelowali tą przewagę ale ostatecznie po pierwszej kwarcie na tablicy wyników widniał wynik 21:14 dla Trefla. W drugiej kwarcie swoją grę poprawili goście, którzy z czasem doprowadzili do wyrównania i kibice mogli oglądać wyrównane 10 minut. Ostatecznie druga kwarta zakończyła się wygraną gospodarzy 25:24 i udało się sopocianom utrzymać prowadzenie ale pokazało to, że o punkty nie musi być łatwo. W kolejnej kwarcie gospodarze również byli jednak lepsi i wygrywając tą kwartę 21:16 powiększyli swoją przewagę przed decydującą kwartą do 13 punktów. Trefl w ostatniej kwarcie kontrolował spotkanie i spotkanie zakończyło się wygraną 86:70. Po tym spotkaniu Trefl zajmuje 9 miejsce w Energa Basket Lidze.Szansę na kolejne zwycięstwo sopocianie będą mieli 11 grudnia, kiedy podejmą w derbowym pojedynku Asseco Arkę Gdynia.

Trefl Sopot – MKS Dąbrowa Górnicza
86:70 (21:14, 25:24, 21:16, 19:16)

Olimpia zakończyła rok pewnym zwycięstwem. Hat-trick Senkevicha

Żółto-biało-niebiescy podejmowali w sobotnie popołudnie Wigry Suwałki. Oba zespoły przed tym spotkaniem sąsiadowały ze sobą w tabeli co zapowiadało ciekawe starcie. Początek spotkanie był wyrównany ale z czasem zaczęła zarysowywać się przewaga żółto-biało-niebieskich. Pierwsze trafienie miało miejsce w 27 minucie, kiedy do bramki gości trafił Yan Senkevich. Olimpia po bramce przejęła większą kontrolę nad spotkaniem co przyniosło efekt w 41 minucie, kiedy Senkevich podwyższył prowadzenie gospodarzy. W drugiej połowie wciąż Olimpia kontrolowała spotkanie. W 64 minucie swoją trzecią bramkę w tym spotkaniu zdobył Senkevich i już było praktycznie pewne, że elblążanom nie może przytrafić się w tym spotkaniu strata punktów. Co prawda 10 minut później goście zdobyli honorowe trafienie za sprawą trafienia Kamila Adamka ale to było wszystko na co było stać zespół Wigier. Wynik meczu na 4:1 dla Olimpii ustalił w doliczonym czasie gry Szymon Stanisławski i żółto-biało-niebiescy cieszyli się z 3 punktów w ostatnim spotkaniu w tym roku. Po tym meczu Olimpia zajmuje 5 miejsce w tabeli eWinner II ligi. W kolejnym spotkaniu elblążanie zmierzą się na wyjeździe z Pogonią Siedlce. Na mecz ten będziemy musieli poczekać do ostatniego weekendu lutego.

Olimpia Elbląg – Wigry Suwałki 4:1 (2:0)
Senkevich (28′, 42′, 64′), Stanisławski (90′) – Adamek (74′)

Radunia kończy rok wygraną

Bardzo ciekawie zapowiadało się sobotnie starcie Raduni Stężyca, która zmierzyła się na wyjeździe z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. W spotkaniu dwóch beniaminków faworytem wydawali się goście, jednak wiadomo było, że nie będzie to łatwe spotkanie. Przez większą cześć tego meczu przewagę mieli goście, którzy udokumentowali to trafieniem Dmytro Bahlai w 30 minucie. Gdy wydawało się, że 3 punkty pojadą to Stężycy gospodarze w 87 minucie doprowadzili do remisu za sprawą trafienia Michała Wrzesińskiego i mieliśmy do czynienia z bardzo nerwową końcówkę. W doliczonym czasie gry gospodarze nadziali się jednak na kontrę i bramkę dla Raduni. Strzelcem bramki dającej gościom 3 punkty zdobył Dawid Retlewski. Dzięki temu zwycięstwu piłkarze ze Stężycy kończą rok na 4 miejscu w tabeli z 32 punktami. Kolejne spotkanie dopiero w ostatni weekend lutego, kiedy to Radunia podejmie Chojniczankę Chojnice.

Pogoń Grodzisk Mazowiecki – Radunia Stężyca 1:2 (0:1)
Wrzesiński (87′), – Bashlai (30′) Retlewski (90′)

Wybrzeże chce przywieść punkty z Tarnowa

Wybrzeża Gdańsk w ostatniej kolejce zmierzyło się w Tarnowie z miejscową Unią. Spotkanie od początku było wyrównane i żadna z drużyn nie potrafiła wyjść na większe niż 2-3 bramki. Ostatecznie po pierwszych 30 minutach prowadzili gdańszczanie, którzy prowadzili 11:9. W drugiej połowie Wybrzeże powiększyło przewagę w pewnym momencie prowadząc 17:12. W końcówce gospodarze zniwelowali straty ale udało im się jedynie zbliżyć do Wybrzeża na 1 trafienie, ale ostatecznie spotkanie zakończyło się wygraną gości 23:22. Po tym spotkaniu Wybrzeże zajmuje 9 miejsce w tabeli. Gdańszczanie szansę na kolejne punkty będą mieli 10 grudnia, kiedy podejmą Zagłębie Lubin.

Grupa Azoty Unia Tarnów vs Torus Wybrzeże Gdańsk 22:23 (9:11)

Seria akademików przerwana

Bardzo ciekawie zapowiadało się starcie w Iławie, gdzie Indykpol podejmował Mistrza Polski Jastrzębski Węgiel. Choć olsztynianie podchodzili do tego spotkania po serii 7 wygrany z rzędu to goście byli faworytem tego spotkania. Potwierdziło się to podczas spotkania. Indykpol grał z gości jak równy z równym tylko w początkowych fragmentach pierwszych dwóch setów. Z czasem jednak tempo podkręcali siatkarze Jastrzębskiego Węgla i wygrali te partie do 21 i 18. W trzecim secie również przewagę mieli goście i to oni po dość łatwej wygranej 3:0 wywieźli z Iławy komplet punktów. Akademicy po tym spotkaniu zajmują 4 miejsce w tabeli Plus Ligi. Teraz przed siatkarzami z Olsztyna kolejne trudne spotkanie. Indykpol zagra na wyjeździe z obecnym liderem PlusLigi – Grupą Azoty ZAKSĄ Kedzierzyn-Koźle

Indykpol AZS Olsztyn – Jastrzębski Węgiel
0:3 (21:25, 18:25, 20:25)

Cenne zwycięstwo Sokoła w Kaliszu

Sokół Ostróda w sobotnie popołudnie zmierzył się w Kaliszu z miejscowym KKS. Faworytem tego spotkania byli gospodarze, jednak ostródzianie chcieli postarać się o niespodziankę. W pierwszej części spotkanie przewagę mieli gospodarze, jednak nie wiele z niej wynikało. Do bramki z kolei trafił Sokół a piłkę do bramki skierował Mateusz Bondarenko. Ten sam zawodnik w 43 minucie podwyższył prowadzenie ostródzian. Gospodarze w drugiej połowie próbowali odwrócić losy tego spotkania ale jedyne na co było ich stać to kontaktowa bramka Mateusza Majewskiego w 53 minucie. Po tym cennym zwycięstwie Sokół wciąż zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Szansę na kolejne punkty ostródzianie będą mieli w ostatni weekend lutego kiedy podejmą Wigry Suwałki.

KKS 1925 Kalisz – Sokół Ostróda 1:2 (0:2)
Majewski (53’) – Bondarenko (27’, 43’)

GTK wciąż bez punktów

Koszykarki GTK Gdynia podejmowały w sobotni wieczór CTL Zagłębie Sosnowiec. Rywalki przed tym spotkaniem miały za sobą serie 4 porażek i gospodynie w słabszej ich dyspozycji szukały szansy na upragnione pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Początek spotkania był wyrównany i to gospodynie po pierwszej kwarcie prowadziły 17:16. Od drugiej kwarty niestety dla gospodyń przewagę osiągnęły przyjezdne które wygrały drugą kwartę 27:18 a trzecią 23:16. Co prawda w ostatniej kwarcie znów górą były gdynianki i wygrały tą partię 20:16 to było to za mało by odwrócić losy tego spotkania, które zakończyło się wygraną Zagłębia 81:71. Po tym spotkaniu GTK Gdynia zajmuje przed ostatnie miejsce w tabeli wciąż pozostając bez zwycięstwa. Kolejne spotkanie gdynianki zagrają 11 grudnia na wyjeździe z zespołem Polskie Przetwory Basket 25 Bydgoszcz.

GTK Gdynia – CTL Zagłębie Sosnowiec
71:82 (17:16, 18:27, 16:23, 20:16)

Porażka czarnych z Twardymi Piernikami

W sobotni wieczór Czarni Słupsk podejmowali Twarde Pierniki z Torunia. Zespoły przed tą kolejką sąsiadowały ze sobą w tabeli na miejscach 4-5 co kwalifikowało to spotkanie jako hit kolejki. Spotkanie lepiej rozpoczęli goście, którzy wyszli na prowadzenie. Z czasem jednak gospodarze odrobili cześć strat ale to goście po pierwszej kwarcie prowadzili 3 punktami. Druga kwarta miała podobny przebieg i ponownie po lepszym początku gości czarni musieli gonić wynik. Niestety i tym razem Twarde Pierniki zdobyły więcej o 3 punkty i w połowie spotkania prowadzili 39:33. Kolejna kwarta była najbardziej wyrównana w tym spotkaniu i zarazem najbardziej ofensywna. Niestety i tym razem lepsi w niej byli goście wygrywając 31:30 dzięki czemu przed decydującą kwartą mieli 7 punktów przewagi. W czwartej kwarcie niestety dla gospodarzy zarysowała się większa przewaga goście, którzy wygrali ją 24:14 i całe spotkanie 94:77. Po tym spotkaniu Czarni spadli na 4 miejsce w tabeli. Szansę na kolejne punkty koszykarze z Słupska będą mieli 12 grudnia, kiedy podejmą GTK Gliwice.

Grupa Sierleccy Czarni Słupsk – Twarde Pierniki Toruń
77:94 (17:20, 16:19, 30:31, 14:24)

Lechia u siebie nie przegrywa

Po wysokiej porażce Lechii w Szczecinie w sobotni wieczór biało-zielonych czekało kolejne trudne zadanie. Tym razem u siebie gdańszczanie podejmowali kolejnego sąsiada z tabeli, Raków Częstochowa. Spotkanie nie rozpoczęło się dobre dla Lechii. Już w 16 minucie za sprawą trafienia Bena Ledermana goście wyszli na prowadzenie. Było to jedyne trafienie w pierwszej połowie. Gospodarze za odrabianie strat zabrali się po przerwie. Przyniosło to skutek w 53 minucie kiedy do remisu doprowadził Ilkay Durmus. Ten sam zawodnik w 75 minucie wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. W 82 minucie zrobiło się nerwowo, bo czerwony kartonik obejrzał Michał Nalepa i goście grając w przewadze usiłowali zdobyć przynajmniej punkt. Na szczęście w 86 minucie do bramki gości trafił Flavio Paixao i 3 punkty zostały w Gdańsku. Po tym spotkaniu Lechia wciąż zajmuje 3 miejsce w tabeli. Szansę na kolejne punkty gdańszczanie będą mieli 11 grudnia, kiedy podejmą Jagiellonie Białystok.

Lechia Gdańsk – Raków Częstochowa 3:1 (0:1)
Durmus (53′),Durmus (77′), Paixao (86′) – Lederman (11′)

Arka gromi Stomil Olsztyn

W ostatnim spotkaniu w tym roku Arka Gdynia podejmowała Stomil Olsztyn. Faworytem spotkania dwóch drużyn z naszego regionu byli gospodarze, jednak obie drużyny chciały zakończyć rok zwycięstwem. Zgodnie z przypuszczeniami od początku zaatakowali gospodarze. Goście jednak również nie pozostawali bierni i szukali swojej szansy na bramkę. Na bramkę musieliśmy czekać do 36 minuty, kiedy to Arka wyszła na prowadzenie po trafieniu Michała Marcjanika. Podczas pierwszych 45 minut więcej bramek nie padło. Strzelanie zaczęło się w drugiej połowie. Niestety dla gości do bramki trafiali tylko gospodarze. 3 minuty po zmianie stron prowadzenie gospodarzy podwyższył Fabian Hiszpański. 10 minut później było już 3:0 a prowadzenie Arki podwyższył Mateusz Żebrowski. Niespełna 10 minut później było już 4:0. Tym razem na listę strzelców wpisał się Adam Deja. 3 minuty później było już 5:0 za sprawą trafienia Marcjanika. Ten sam zawodnik ustalił wynik w 89 minucie kompletując hat-tricka w tym spotkaniu. Po tym spotkaniu Arka awansowała na 7 miejsce w tabeli. Stomil z kolei świąteczną przerwę spędzi na 16 miejscu. Zespoły na ligowe boiska wrócą w ostatni weekend lutego. Arka zagra wtedy w Łodzi z miejscowym Widzewem a Stomil uda się do Kielc na spotkanie z miejscową Koroną

Arka Gdynia – Stomil Olsztyn 6:0 (1:0)
Marcjanik (36′, 72′, 89′,) Hiszpański (48′), Żebrowski (58′), Deja (69′)

Cenna wygrana Trefla

Trefl Gdańsk w niedzielę zmierzył się w Rzeszowie z miejscową Resovią. Gdańszczanie patrząc na ligową tabelę nie byli faworytem tego spotkania ale bardzo chcieli przywieść komplet punktów z Rzeszowa. Początek spotkania był wyrównany ale z czasem to gdańszczanie osiągnęli przewagę i wygrali pierwszego seta do 21. W drugiej partii Trefl poszedł za ciosem i od początku osiągnął przewagę którą utrzymał do końca wygrywając tą partię do 20 i było pewne, że gdańszczanie w końcu zdobędą punkty. Podobny obraz gry miał trzeci set w którym ponownie lepsi byli goście, którzy wygrali tą partię do 21 i cały mecz 3:0. Trefl tym samym przerwał passę 4 przegranych. Po tym spotkaniu gdańszczanie zajmują 11 miejsce w tabeli Plus Ligi. Szansę na kolejne punkty Trefl będzie miał 12 grudnia, kiedy podejmie LUK Lublin

Asseco Resovia Rzeszów – Trefl Gdańsk
0:3 (21:25, 20:25, 21:25)

Pewna wygrana VBW Arki Gdyna

W ostatniej kolejce koszykarki z Gdyni rozbiły we własnej hali niepokonane wcześniej w tym sezonie Lublina i w niedzielnym spotkaniu w Toruniu z miejscową Energą również były faworytkami. Spotkanie zgodnie z przewidywaniami od początku było dość jednostronne. Arka już w pierwszej kwarcie wypracowała sobie 10 punktów przewagi wygrywając 24:14. W kolejnych kwartach przyjezdne coraz bardziej „odjeżdżały” gospodyniom i ostatecznie uzbierały równe 100 punktów przy zaledwie 63 oczkach torunianek. Po tym spotkaniu Arka zajmuje 2 miejsce w tabeli. Szanse na kolejne zwycięstwo gdynianki będą miały 11 grudnia, kiedy podejmą Eneę AZS Politechnikę Poznań.

Energa Toruń – VBW Arka Gdynia
63:100 (14:24, 13:23, 21:28, 15:20)

Spotkanie na szczycie dla Chojniczanki

W ostatnim spotkaniu II ligi w tym sezonie Chojniczanka Chojnice podejmowała lidera tabeli Stal Rzeszów. Spotkanie pomiędzy 1 a 3 drużyną eWinner II ligi. Pierwsza bramka w tym spotkaniu padła w 28 minucie dla gospodarzy, których na prowadzenie wyprowadził Tomasz Mikołajczak. 8 minut później było 2:0 a wynik spotkania podwyższył Filip Karbowy który tym samym ustalił wynik pierwszej połowy. Kolejne trafienie padło w 63 minucie. Tym razem pechowo do własnej bramki trafił Łukasz Góra. Goście odpowiedzieli jednym trafieniem w doliczonym czasie gry Damiana Michalika. Dzięki temu zwycięstwu Chojniczanka awansowała na 2 miejsce w tabeli. Kolejne spotkanie piłkarze z Chojnic rozegrają w ostatni weekend lutego w Stężycy z miejscową Radunią.

Chojniczanka Chojnice – Stal Rzeszów 3:1 (2:0)
Mikołajczak – (28′), Karbowy – (36′), Góra – (63′ sam.) – Michalik – (90′)

Kolejna wygrana MMTS-u

W poniedziałkowy wieczór MMTS Kwidzyn zagrał w Lubinie z miejscowym Zagłębiem. Faworytem tego spotkania wydawali się goście, którzy potwierdzili to w pierwszych minutach spotkania, kiedy szybko osiągnęli prowadzenie. Gospodarze jednak nie zamierzali odpuścić i przed prezerwą zmniejszyli stratę do jednaj bramki, Po 30 minutach MMTS Prowadził 12:11. Drugą połowę lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy wyszli na skromne prowadzenie. MMTS jednak wrócił do dobrej gry z pierwszej polowy i odzyskał prowadzenie, którego nie oddał już do końca. Spotkanie zakończyło się wynikiem 26:23 dla gości. Po tym spotkaniu Kwidzynianie awansowali na 5 miejsce w tabeli PGNiG Superligi. Szanse na kolejne punkty MMTS będzie miał 10 grudnia, kiedy podejmie Piotrkowianina Piotrków Trybunalski.

MKS Zagłębie Lubin – MMTS Kwidzyn 23:26 (11:12)

Nasza Dieta
Poprzedni artykułMiędzynarodowy Dzień Osób z Niepełnosprawnościami
Następny artykułGdańsk: Magiczna atmosfera świąt ogarnia całe miasto
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze