Koszty związane z walką z pandemią, dodruk pieniądza, inflacja, nieustanne podwyżki minimalnych pensji, programy socjalne powodują, że coraz większa część rządów krajowych ratuje się podwyżkami opłat, danin, podatków. Jak długo klasa średnia to wytrzyma?

Od kilku miesięcy słyszymy o mało korzystnych zmianach podatkowych dla klasy średniej w Polsce w skutek wprowadzania zasad Nowego Ładu. Z roku na rok rosną w Polsce obciążenia małych i średnich firm, powodując, że koszty i inne opłaty rosną często zbyt szybko w stosunku do wzrostu wydajności pracowników czy przychodów firm.

Na horyzoncie czeka jeszcze przedsiębiorstwa wzrost opłat za energię i koszty transportu, czy wzrosty oprocentowań kredytów bankowych.

Niestety, czynniki wskazane we wstępie artykułu szybko spowodują, że komfort życia klasy średniej będzie mógł się drastycznie obniżyć…

Wspomniane przyczyny dotyczą jednak nie tylko Polski, jest to raczej już problem globalny.

Widać to np. również w Wielkiej Brytanii. Choć Boris Johnson nie obiecywał podwyżki podatków, to jak donosi brytyjska prasa już wkrótce ma wejść w życie nowy podatek mający sfinansować służbę zdrowia i opiekę społeczną. Spowoduje on, że obciążenia podatkowe Wielkiej Brytanii wzrosną do najwyższego poziomu od czasów tuż po II wojnie światowej.

Od kwietnia 2022 roku składka na ubezpieczenia społeczne ma wzrosnąć aż o 1,25%. Będzie to odrębny podatek na potrzeby służby zdrowia i pomocy społecznej. Rząd ocenia, że pozyska w ten sposób ok. 36 miliardów funtów w ciągu 3 lat. Środki mają pomóc rozwiązać problem długich kolejek pacjentów oczekujących na rutynowe badania oraz niedofinansowania opieki społecznej. Oba problemy nasiliły się w czasie pandemii koronawirusa.

Zapowiedź tej zmiany, oraz inne zmiany w ordynacji podatkowej w Wielkiej Brytanii powodują, że obciążenia podatkowe wzrosną do najwyższego poziomu od 1950 rok, wyniosą 35,5 % PKB. – wskazuje Financial Times.

Zmiany musi już tylko zatwierdzić Izba Gmin.

Klasa średnia w ostatnich latach dała sobie wmówić, że najlepszym modelem jest tzw. “opiekuńcze Państwo” ingerujące w większość obszarów naszego życia. Niestety, ten model, zaczyna z roku na rok kosztować coraz drożej, zazwyczaj właśnie klasę średnią i pracującą, która obciążana jest coraz to większą ilość opłat, kar i danin.

Jak długo klasa średnia będzie w stanie wytrzymać te rosnące koszty? Czy klasa średnia chce doczekać opodatkowania swoich wynagrodzeń na poziomie 80-90% w zamian za model “opiekuńczego Państwa”?

Sprawa wygląda na coraz bardziej niebezpieczną dla klasy średniej, jeśli w porę nie przyjdzie opamiętanie…

Nasza Dieta
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze