sobota, 18 maja, 2024
ArchiwumArchiwum Elbląg"Rowerowe" zmiany w Prawie o Ruchu Drogowym - część druga

„Rowerowe” zmiany w Prawie o Ruchu Drogowym – część druga

Podczas trwającego Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu mamy dla państwa cykl artykułów poświęconych najnowszym „rowerowym” zmianom w Prawie o Ruchu Drogowym (PoRD) z maja 2011 roku. Informacje przygotowane są przez elbląskiego oficera rowerowego Marka Kamma wraz z wraz z Komendą Miejską Policji w Elblągu oraz Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego.
Dzisiaj napiszemy o  jeździe rowerem po chodniku oraz pasach ruchu dla rowerów (pierwszy raz zdefiniowanych
w polskim prawie) oraz drogach dla rowerów.
Nowelizacja Kodeksu Drogowego w maju 2011 r. zwiększyła uprawnienia rowerzystów podczas jazdy i ułatwia poruszanie się rowerem po drogach. O jeździe rowerem po chodniku mówi o tym art. 33 ust. 5 i ust. 6 PoRD.
Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
1) opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem
2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów
3) warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła), z zastrzeżeniem ust. 6.
4) Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.
Jak widać ustawodawca, co do zasady, zabrania korzystać rowerzystom z chodnika i podaje, kiedy jest to możliwe. Punkt 1 jest oczywisty, punkt 2 w Elblągu ma tylko zastosowanie przy trasie UE, albo jak jedziemy w godzinach 23-5, kiedy to prędkość ruchu w terenie zabudowanym może wynosić 60 km/h, a punkt 3 jest nowym zapisem, zwiększającym bezpieczeństwo podczas złej pogody.
Zaważmy jednak, że rower jest pojazdem i jego miejsce jest na drodze dla rowerów lub jezdni. Jazda po chodniku generuje bardzo często sytuacje konfliktowe z pieszymi, naraża na wypadki obie strony i niepotrzebnie antagonizuje obie grupy.
Jeżeli już jedziemy chodnikiem, co w pewnych sytuacjach jest trudne do uniknięcia to zwracamy szczególną uwagę na dzieci, rodziców z wózkami i osoby starsze bo z doświadczenia wiem, że te osoby są najbardziej nieprzewidywalne na chodniku. I jedziemy powoli (max.10-12 km/h), bo chodnik to nie stok narciarski i slalom między pieszymi z prędkością 30 km/h to proszenie się o bardzo duże kłopoty.
 
Kolejnym przepisem, na którym skupiamy się dzisiaj są pasy ruchu dla rowerów (pierwszy raz zdefiniowanych w polskim prawie) oraz drogi dla rowerów (ddr) . Mówi o tym art. 2 pkt. 5 i 5a PoRD.
Droga dla rowerów – drogę lub jej część przeznaczoną do ruchu rowerów, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi; droga dla rowerów jest oddzielona od innych dróg lub jezdni tej samej drogi konstrukcyjnie lub za pomocą urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Pas ruchu dla rowerów – część jezdni przeznaczoną do ruchu rowerów w jednym kierunku, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi.
Nowością wprowadzoną tą nowelizacją jest przepis w zawarty w art. 33 ust. 1 mówiący  m.in. że z rowerzysta ma obowiązek korzystać z powyższych tylko wtedy, jeśli są wyznaczone dla kierunku w którym się porusza lub zamierza skręcić. Prosty przykład – jadąc ulicą Nitschmana w kierunku ul. Traugutta nie korzystamy z wydzielonej ddr obok pomnika na pl. Konstytucji (skręca ona bowiem w kierunku ul. Związku Jaszczurczego) tylko poruszamy się jezdnią i jedziemy prosto w kierunku ul. Traugutta.
Pasy dla rowerów mogą także powstawać na ulicach jednokierunkowych tworząc znaną w Europie, a także w kilku miastach Polski dwukierunkową organizację ruchu rowerowego.  Takie kontrapasy pozwalają ominąć główne ulice miasta i znacząco skracają trasy podróży rowerowych.
Na drogach dla rowerów obowiązuje też ruch prawostronny i należy mieć tego świadomość w obliczu coraz większej ilości rowerzystów.  Oczywiście, jeżeli nasz cel podróży wymaga jazdy ,,pod prąd’’ to tak jedziemy, jednak  dobrym zwyczajem byłoby wtedy  nieco ustępować jadącym ,,z prądem’’, gdyż osoba jadąca środkiem lub obok innego rowerzysty naraża siebie (i jadącego z naprzeciwka cyklistę też) na zaczepienie się kierownicami i bolesny upadek.

Jadąc drogą dla rowerów uważamy też na liczne wyloty z podporządkowanych ulic i wyjazdy z posesji, bo stanowią one potencjalne źródło kolizji z samochodem.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Najnowsze artykuły

0
Chcieli byśmy poznać Twoje zdanie. Skomentujx