piątek, 19 lipca, 2024
ArchiwumArchiwum ElblągXI-wieczny poganin w Światowidzie!

XI-wieczny poganin w Światowidzie!

Premiera etiudy studenckiej Grzegorza Stycznia „Bojan” odbędzie się w sali kameralnej kina „Światowid” w czwartek,  30 sierpnia, o godzinie 18:00.
„Bojan”, nie oceniając, przedstawia konflikt XI-wiecznych chrześcijan z poganami. Główny bohater dokonuje ofiary, aby uleczyć swój lud z choroby, którą według niego jest chrześcijaństwo. Problematyka filmu, choć umiejscowiona w średniowiecznej Polsce, wciąż jest bardzo aktualna w naszym XXI-wieczym społeczeństwie. W filmie wystąpili: Grzegorz Falkowski (aktor warszawskiego Teatru Powszechnego, „Czarny Czwartek” Antoniego Krauze), Romuald Kłos („Pasja” Mela Gibsona), Jerzy Przewłocki (Teatr im. Aleksandra Sewruka) oraz Michał Jagaciak. W filmie, oprócz statystów, pojawili się również Wikingowie z elbląskiego Truso, którzy sprawdzili się spektakularnie przy realizacji scen batalistycznych.
Film został zrealizowany na potrzeby Wrocławskiej Szkoły Filmowej z inicjatywy studenta Grzegorza Stycznia, który jest jego scenarzystą, reżyserem, montażystą, a nawet twórcą muzyki. Najbliższy współpracownikiem Stycznia był jego wieloletnie przyjaciel Mikołaj Sobczak, który odpowiedzialny jest za zdjęcia. W projekt zaangażowali się młodzi elblążanie, większość z nich, na co dzień związana jest ze Stowarzyszeniem Strefa Działań Kreatywnych oraz telewizją internetową Kreatywni.tv.
Projekt jest zrealizowany ze środków stypendium kulturalnego Prezydenta Miasta Elbląg, wśród sponsorów jest również Departament Kultury Urzędu MiejskiegoWspółpracę podjęła Telewizja Elbląska, Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Elblągu czy Elbląskie Stowarzyszenie Wspierania Inicjatyw Pozarządowych. Oprócz tego swoją pomoc zaoferowały Restauracja „Pod Aniołami”, Centrum Sztuki Galeria El oraz Centrum Spotkań Europejskich „Światowid”.
Ten obraz to nasz lokalny produkt więc każdy mieszkaniec Elbląga może ocenić, czy film jest powodem do dumy. Ponadto, produkcją zajęli się młodzi mieszkańcy naszego miasta wiążący ze sztuką filmową swoją przyszłość, a praca przy „Bojanie” była bardzo dobrym sprawdzeniem ich umiejętności. Ci, którzy widzieli film „33 sny” powinni przyjść i przekonać się, jak bardzo „Bojan” różni się od pierwszego obrazu Stycznia.

Autor: Anna Balkiewicz

CSE Światowid

Najnowsze artykuły

0
Chcieli byśmy poznać Twoje zdanie. Skomentujx